STRONY:  1   2   3   4   5   6




Lubin, dnia 26.05.2017 r.

 

Członkowie Stowarzyszenia 

Klub Kibica Cuprum Lubin 

wg Listy Członków

 

Zarząd Stowarzyszenia Klub Kibica Cuprum Lubin, na podstawie § 15 Statutu Stowarzyszenia 

 

ZWOŁUJE ZWYCZAJNE ZEBRANIE CZŁONKÓW STOWARZYSZENIA

NA DZIEŃ 10.06.2017 r. NA GODZ. 16.00

MIEJSCE: Ścieżka przyrodnicza "Przez Dolinę Zimnicy w Lubinie" – teren piknikowy 

z następującym porządkiem obrad:

1. Otwarcie Zwyczajnego Zebrania Członków Stowarzyszenia.

2. Wybór Przewodniczącego Zebrania.

3. Przedstawienie i przyjęcie porządku obrad.

4. Sprawozdanie Zarządu z działalności Stowarzyszenia za rok 2016.

5. Przedstawienie sprawozdania finansowego za 2016 rok.

6. Sprawozdanie Komisji Rewizyjnej z:

- badania sprawozdania finansowego za 2016 rok;

- badania sprawozdania z działalności Zarządu;

- działalności Komisji w roku 2016.

7. Dyskusja nad przedstawionymi dokumentami.

8. Podjęcie następujących uchwał w sprawach:

- zatwierdzenia Sprawozdania Zarządu Stowarzyszenia za rok 2016;

- przyjęcia sprawozdania finansowego za rok obrachunkowy 2016;

- udzielenia absolutorium Zarządowi Stowarzyszenia z wykonania obowiązków w roku 2016;

9. Przyjęcia sprawozdania z działalności Komisji Rewizyjnej za rok 2016 i udzielenie jej absolutorium.

10. Sprawy różne i wolne wnioski.

 

Uprzejmie informujemy Członków Stowarzyszenia, że materiały dotyczące tematyki Zwyczajnego Zebrania Członków Stowarzyszenia Klub Kibica Cuprum Lubin znajdują się do wglądu u Sekretarza Stowarzyszenia codziennie po uprzednim umówieniu.

 

Zarząd,

Robert Stasik 

Sebastian Buszkiewicz 

Dariusz Cepiński 

Bartosz Wichrowski 

Edyta Zawadzka


Janek na zawsze w naszych sercach!

 

Już trzy lata nie ma z nami Janka. Janek Rutyński był jednym z założycieli klubu siatkarskiego Cuprum Lubin oraz wieloletnim wiceprezesem. Dzięki niemu w naszym mieście możemy oglądać rozgrywki siatkarskie, a po wielu latach kibicować drużynie w najwyższej klasie rozgrywek. Był bardzo życzliwym człowiekiem, każdemu pomagał, zawsze uśmiechnięty i gotowy do działania. Wielu osobom pomagał bezinteresownie nie tylko w sprawach związanych ze sportem, ale również prywatnie. Był także spikerem na meczach Cuprum Lubin i zagrzewał publiczność do aktywnego kibicowania naszej drużynie.

 

Janek motywował nas do przychodzenia na mecze. Dzięki niemu powstał nasz Klub Kibica.

 

Niestety 22 maja 2014 roku przegrał walkę z chorobą...


V Memoriał im. Kingi Resiak

 

W sobotę od godziny 9 w hali sportowej przy ul. Składowej w Lubinie odbędzie się V Memoriał im. Kingi Resiak. Turniej siatkarski ma na celu upamiętnić osobę Kingi, która niestety przegrała walkę z ciężką chorobą.

 

Podczas tego wydarzenia będzie możliwość zgłoszenia się jako potencjalny dawca szpiku. Razem z Fundacją DKMS przeprowadzimy rejestrację chętnych osób.

 

Do puszek będą zbierane datki dla naszej podopiecznej - małej Martynki, która potrzebuje leczenia oraz rehabilitacji.

 

Trzymamy kciuki za wszystkie drużyny, za sportową walkę i udaną zabawę oraz zapraszamy kibiców do dopingowania zespołów i uczestnictwa w tym wyjątkowym wydarzeniu 

 

15.05.2017


Parkrun dla Marynki

 

W tych pięknych okolicznościach przyrody na terenie Parku Wrocławskiego w sobotę 13 maja o godz. 9.00 spotkaliśmy się, aby wspomóc rehabilitację naszej małej koleżanki Martynki. Okazja, która nas jako Klub Kibica tam sprowadziła, było święto jednej z cyklicznych imprez, które na stałe wrosły w kalendarz naszego miasta. Parkrun jest światowym ruchem biegaczy, którzy w każdą sobotę o godzinie 9.00 spotykają się na parkach całego świata by przebiec dystans 5 kilometrów w celu poprawy własnej kondycji fizycznej i z chęci poczucia się częścią światowej społeczności biegaczy. 13 maja odbywało się setne takie spotkanie w naszym mieście. Od kilku tygodni w kontakcie z lubińskimi organizatorami Parkrun staraliśmy się uatrakcyjnić to okrągłe wydarzenie, a przy okazji przeprowadzić zbiórkę pieniędzy dla wspomożenia rehabilitacji naszej koleżanki Martynki.

 

Główny organizator Pan Andrzej Sowa przedstawił nas, choć z tym nie było zbyt dużo roboty, bo wszyscy mieliśmy na sobie nasze koszulki. Można było sobie na nich przeczytać, że jesteśmy kibicami Cuprum Lubin. Towarzyszyli nam zawodnicy naszej drużyny, którzy akurat byli w Lubinie wraz z prezesem klubu oraz naszą maskotką, czyli Liskiem. Nas najbardziej ucieszyło to, że przybyli z żonami i dziećmi, co dowodziło że nie traktowali spotkania służbowo. Chcieli się przyłączyć do naszych działań, a przy okazji spotkać we własnym gronie. Ucieszyło nas, że na zaproszenie Parkrun oraz nasze przybyło dużo osób, które pierwszy raz uczestniczyły w takim porannym spotkaniu biegaczy. Była młodzież z Zespołu Szkół nr 2, która też miała na sobie koszulki na których widać było napisy jaką szkołę godnie i biegająco reprezentują. W biegu aktywnie uczestniczyły również dzieci z Siatkarskiej Akademii Malucha oraz młodzież z Uczniowskiego Klubu Piłki Siatkowej.

 

Bieg rozpoczął się punktualnie o godzinie 9.00, a biegacze od razu podzielili się na kilka grup, gdyż nasze możliwości biegowe odstępują od zaprawianych w biegach kolegów, dla których bieganie jest pasją, tak jak dla nas siatkówka. Wśród biegaczy widać było miedzy innymi biegaczy z Biegającej Kasty Miedziowego Miasta, którzy  reprezentują Lubin w znacznie dłuższych biegach - takich jak maratony. Staraliśmy się tak jak każdy potrafił, a najlepszym zawodnikiem w koszulce naszego Klubu Kibica był nasz kolega Mariusz Dziurman, czego mu gratulowaliśmy zazdroszcząc jednocześnie kondycji. Kilka osób z naszego klubu wyraziło ochotę na kolejne biegi w miłej atmosferze Parku Wrocławskiego.

 

Bieg trwał około 40 minut. W tym czasie zawodnicy o słabszej kondycji, którzy nie przebiegli całego dystansu, posilali się ciastami, które przygotowały nasze koleżanki, jak również uzupełniali płyny. W tym czasie nieustanie napełniały się puszki do których zbieraliśmy datki. Organizatorzy z Parkrun Lubin po zakończeniu wręczali dyplomy uznania zasłużonym biegaczom oraz okolicznościowe pamiątki. Kulminacyjnym punktem był tort, który Parkrun przygotował dla uczczenia swojego jubileuszu. Uśmiechów i radości nie było końca. Nie sprawdziły się czarne wizje, że przygotowane ciasta będziemy musieli sami jeść, gdyż biegacze chętnie uzupełniali zapasy cukrów i tłuszczu, czyli energii utraconej w trakcie biegu.

 

Ofiarność przekroczyła nasze oczekiwania i pozwoli wraz z innymi naszym działaniami na sfinansowanie turnusu rehabilitacyjnego dla Martynki w trakcie najbliższego lata. Teraz czekamy na widokówkę i uśmiechnięte zdjęcie z kolejnego etapu walki z przeciwnościami losu, których doświadcza nasza mała koleżanka.

 

13.05.2017


Francuz Patrick Duflos od najbliższego sezonu poprowadzi drużynę Cuprum Lubin, zastępując Gheorghe Cretu. Jego asystentem będzie Tomasz Wasilkowski.

 

Patrick Duflos przed rozpoczęciem pracy trenerskiej był rozgrywającym reprezentacji Francji, w której w latach 1985-1995 rozegrał 253 mecze. Przez praktycznie całą karierę sportową był związany z Arago de Sète (z przerwą w sezonie 1991/1992 na grę w JSA Bordeaux), a w latach 2004-2007 oraz 2009-2016 był szkoleniowcem tej drużyny. W sezonie 2016/2017 prowadził katarskie Al Arabi.

 

Jego asystentem zostanie Tomasz Wasilkowski, który również ma za sobą epizod z pracą w Katarze – w sezonie 2016/2017 prowadził El Jaish, w którym grał Jakub Jarosz. Pracował ponadto z takimi klubami jak Ślepsk Suwałki, Atom Trefl Sopot, z którym zdobył brąz mistrzostw Polski w sezonie 2013/2014, MKS Dąbrowa Górnicza czy MKS Banimex Będzin.

 

źródło: www.volleyflash.pl


Zapraszamy na naszego Facebooka, na którym prowadzimy licytacje gadżetów siatkarskich. Zebrane środki pomogą Martynce w rehabilitacji, więc zachęcamy do aktywnego udziału i wsparcia naszej akcji!

 


Już w sobotę 100. parkrun - bieg charytatywny dla Martynki Kosteckiej!

 

Zbiórka o godz. 8:40, rozpoczęcie biegu o godz. 9:00, pod kawiarenką w Parku Wrocławskim. Osoby z Klubu Kibica Cuprum Lubin proszone są o udział w parkrun w koszulkach KK. Swój udział w wydarzeniu zapowiedzieli także siatkarze Cuprum Lubin!

 

Przed, podczas i po biegu będą zbierane do puszek pieniążki na leczenie Martynki. Będzie ciepła kawa i ciasto, za które będzie symboliczna opłata. Darmowa woda w ograniczonej ilości.

 

ZAPRASZAMY!!!

 

1. Zarejestruj się w systemie na www.parkrun.pl/rejestracja.

2. Wydrukuj indywidualny kod uczestnika, wytnij jeden i weź na parkrun. Kod uczestnika zapisany w telefonie nie jest akceptowany.

3. Przyjdź w sobotę do Parku Wrocławskiego w Lubinie. Zbiórka uczestników o godz. 8:40, start biegu godz. 9:00.

4. Pokonaj trasę parkrun - biegnij, spaceruj, maszeruj z kijkami nordic walking...

5. Na mecie odbierz od wolontariusza token, czyli karteczkę z kodem kreskowym.

6. Podejdź do drugiego wolontariusza ze swoim indywidualnym kodem i oddaj token. Dzięki temu potwierdzisz swój udział oraz poznasz swój czas.



Koniec sezonu

 

Po 32. meczach wiemy już na którym miejscu Cuprum Lubin zakończy sezon. Wszystko rozstrzygnęło się w drugim meczu play-off w Olsztynie. Pierwszy mecz rozegrany w Lubinie wygrała drużyna Indykpolu i żeby Miedziowi mieli szansę na dobry wynik musieli wygrać w Olsztynie za trzy punkty. Zaczęło się od prowadzenia gospodarzy, ale Pupart i Böhme doprowadzili do remisu. Jednak olsztynianie nie dawali za wygraną i znowu odskoczyli na trzy punkty. Przerwa wzięta przez trenera Cretu niewiele pomogła, lubinianie popełniali coraz więcej błędów. Wydawało się, że set zakończy się zwycięstwem Indykpolu, który miał już 4 punkty przewagi. Jednak Miedziowi nie odpuścili i odrabiali straty. Tym razem o przerwę poprosił trener olsztynian. Nic to nie dało i zaskoczeni gospodarze dali się pokonać w grze na przewagi. Drugi set zaczął się od walki punkt za punkt. Jednak w połowie tej partii zaczęła się niewielka przewaga gospodarzy i dopiero w końcówce dzięki Pupartowi udało się Miedziowym doprowadzić do remisu. Zacięta walka o punkty przyniosła zwycięstwo Indykpolowi i wyrównanie stanu gry. Trzecia partia meczu to dominacja gospodarzy, którym do zajęcia piątego miejsca wystarczył jeszcze tylko jeden wygrany set. Lubinianie całkiem się pogubili, nie pomogły dwie przerwy wzięte na prośbę trenera Cretu. Od początku olsztynianie mieli bardzo dużą przewagę, która na zakończenie seta wyniosła aż 10 punktów. Wygrany drugi set dał już pewność zajęcia piątego miejsca gospodarzom i czwarty set był już tylko formalnością. Indykpol jednak nie odpuścił do końca. Po zagrywce Tähta goście prowadzili dwoma punktami, ale ambitni gospodarze doprowadzili do remisu, a potem do dwupunktowej przewagi. Trener Cretu próbował jeszcze uspokoić sytuację i zmotywować zawodników biorąc przerwę. Dało to efekt w postaci punktów zdobytych przez Gunię, ale gospodarze także nie próżnowali i znowu wyszli na prowadzenie. Trochę nerwówki w końcówce zapewniło jeszcze trochę emocji kibicom, ale lepsi znowu okazali się gospodarze i wygrali seta oraz całe spotkanie. Była to czwarta porażka w tym sezonie z Indykpolem Olsztyn i po raz czwarty Cuprum przegrało 1:3 z tą drużyną.

 

Miedziowi nie byli faworytem tych play-offów, zwłaszcza że decydujące spotkanie odbyło się na boisku rywala. Także gra Olsztyna przez cały sezon i przewaga 11. punktów nad Cuprum w tabeli dawała większe szanse na sukces olsztynianom. Cieszy nas szóste miejsce naszej drużyny! To dopiero trzeci sezon w PlusLidze, a każdy zakończony miejscem w pierwszej połowie tabeli. Plany na wejście do pierwszej czwórki odkładamy na przyszłość, więc znowu będzie czym się emocjonować w następnym sezonie. Teraz drużynie jak i kibicom należy się zasłużony odpoczynek :)

 

Wielkie podziękowania należą się kibicom, którzy pojechali na ostatni mecz do Olsztyna. Dziękujemy za doping i czas poświęcony naszej drużynie!

 

Indykpol AZS Olsztyn - Cuprum Lubin 3:1 (25:27, 25:23, 25:15, 25:22)

MVP: Ezequiel Palacios

Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava (15), Śliwka (15), Kochanowski (11), Pliński (8), Palacios (8), Włodarczyk (6), Boswinkel (4), Buchowski (4), Zniszczoł (1), Woicki, Makowski, Żurek (libero), Zabłocki (libero)

Cuprum Lubin: Täht (14), Malinowski (10), Pupart (10), Kaczmarek (9), Gunia (7), Böhme (5), Koumentakis (5), Michalski (2), Gorzkiewicz (1), Łomacz, Hain, Rusek (libero), Kryś (libero)

Czas: 30+32+25+40 (127 minut)

Widzów: 1400.

 

14.04.2017


Do Olsztyna po 5. miejsce

 

Po ostatnim meczu w rundzie zasadniczej, ostatnim meczu w sezonie na lubińskiej hali, czas na ten naprawdę ostatni i najważniejszy - mecz o 5. miejsce. W tym roku, podobnie jak w poprzednim, Cuprum Lubin ma szansę zakończyć sezon na piątym miejscu. Plany były trochę ambitniejsze, ponieważ zapowiadano walkę o miejsca medalowe, ale ten cel trzeba odłożyć na kolejny sezon. Nieco utrudniona jest także możliwość powtórzenia wyniku z poprzedniego roku, ponieważ pierwszy play-off o 5. miejsce drużyna Cuprum przegrywa w Lubinie. Trzy razy w tym sezonie lepszy od nas jest Indykpol AZS Olsztyn i to zawsze mecz kończy się wynikiem 3-1 dla olsztynian. Czas przełamać tą złą passę i w najważniejszym meczu w końcu pokonać rywali. Tylko zwycięstwo za 3 punkty daje możliwość podtrzymania nadziei na korzystne zakończenie, które rozstrzygnęło by się w tzw. "złotym secie". Mecz Indykpolu z Cuprum będzie ostatnim meczem trenera Gardiniego, który po sezonie przenosi się do Zaksy Kędzierzyn-Koźle. Ten fakt także może mieć duży wpływ na wynik spotkania, ponieważ po nieudanym pościgu olsztynian za czołową czwórką i niezakwalifikowaniu się do strefy medalowej, piąte miejsce byłoby dla gospodarzy okazją do rehabilitacji i udanym pożegnaniem z trenerem.

 

W dużo lepszej sytuacji jest oczywiście drużyna z Olsztyna. Wygrany pierwszy mecz oraz rewanż przed własną publicznością stawia zespół z Mazur w roli zdecydowanego faworyta. Nie można jednak skreślać szans naszej drużyny, która już nieraz pokazała że potrafi walczyć do końca z każdym i zaskakiwać pozytywnie w meczach z trudnymi rywalami!

 

10.04.2017

Cuprum Lubin  3:4  Indykpol AZS Olsztyn
Cuprum Lubin  3:1  Indykpol AZS Olsztyn  MVP: Romać  2014/15 I r-z. 4. kolejka 18.10.2014
Indykpol AZS Olsztyn  0:3  Cuprum Lubin  MVP: Łomacz  2014/15 II r-z. 17. kolejka 29.12.2014
Cuprum Lubin  3:0  Indykpol AZS Olsztyn  MVP: Włodarczyk  2015/16 I r-z. 3. kolejka 10.11.2015
Indykpol AZS Olsztyn  3:1  Cuprum Lubin   MVP: Woicki  2015/16 II r-z. 16. kolejka 07.02.2016
Cuprum Lubin  1:3  Indykpol AZS Olsztyn  MVP: Śliwka  2016/17 I r-z. 14. kolejka 14.12.2016
Indykpol AZS Olsztyn  3:1  Cuprum Lubin  MVP: Woicki  2016/17 II r-z. 29. kolejka 25.03.2017
Cuprum Lubin  1:3  Indykpol AZS Olsztyn  MVP: Woicki  2016/17 play-off 1 07.04.2017

Sezon PlusLigi w Lubinie dobiegł końca

 

Zarząd Klubu Kibica Cuprum Lubin zorganizował piknik z okazji zakończenia sezonu dla kibiców i podopiecznych Warsztatów Terapii Zajęciowej Promyk i Słoneczko, na który również przybyła drużyna Cuprum Lubin. Była okazja do wspólnego zdjęcia, zbierania autografów i podziękowania za wszystkie emocje jakich nam dostarczono.

Pogoda dopisała, atmosfera była istnie rodzinna i tylko łza się w oku kręci, że na kolejne mecze PlusLigi w lubińskiej hali trzeba będzie tyle czasu czekać. 

 

Jednak nie zapominajmy, że nasi siatkarze cały czas walczą o 5 miejsce i nadal potrzebują naszego wsparcia i trzymania kciuków :)

 

W tym miejscu jeszcze raz chcielibyśmy podziękować wszystkim przybyłym gościom, którzy stworzyli tak wspaniała atmosferę. Dziękujemy, że jesteście z nami!

 

10.04.2017


Indykpol Olsztyn nadal niepokonany

 

Faworytem piątkowego spotkania był zespół z Olsztyna i nie zawiódł swoich kibiców. W pierwszym meczu play-off o piąte miejsce na zakończenie rozgrywek lepsi okazali się nasi goście. Początek był całkiem niezły dla Cuprum. Po chwilowej walce punkt za punkt dzięki grze Tähta i Kaczmarka gospodarze wysuwają się na prowadzenie. Przerwa na prośbę trenera Gardiniego niewiele daje olsztynianom, bo ciągle skuteczny Täht podwyższa wynik do pięciu punktów przewagi. Zdenerwowany trener gości znowu prosi o przerwę, aby zmotywować swoich siatkarzy i uspokoić grę. Nie wybiło to z rytmu Miedziowych, a przewaga jeszcze bardziej się zwiększyła. Dobra gra naszego zespołu dawała nadzieję na wygranie całego spotkania. Trener Gardini nieco zmodyfikował skład swojej drużyny na drugiego seta. Zaczęło się od prowadzenia Cuprum, głównie dzięki skuteczności Guni. Goście jednak ruszyli do odrabiania strat, wyrównali i po chwili prowadzili już trzema punktami. Po zagrywce Puparta udaje się lubinianom dogonić rywali. Trwa walka punkt za punkt i ciężko wskazać która drużyna wygra drugiego seta. Niestety w grze na przewagi lepsi okazują się olsztynianie. Indykpol idzie za ciosem i energicznie zaczyna trzeciego seta wychodząc na prowadzenie aż siedmioma punktami. Tym razem to trener Cretu bierze czas dla naszej drużyny licząc na przerwanie świetnej serii gości. Täht zdobywa trzy oczka z rzędu, ale zbyt duża przewaga od początku seta wpływa na wygranie tej partii gry przez gości. Czwartego seta lepiej zaczynają Miedziowi i nie dają się zaskoczyć jak w poprzednim. Goście wysuwają się na dwupunktowe prowadzenie, ale też dwa punkty z rzędu zdobyte przez Malinowskiego dają remis lubinianom. Indykpol niestety odskakuje rywalom, a czas wzięty przez trenera Cretu nie poprawia gry Miedziowych. Coraz więcej błędów oddala szansę na wyrównanie stanu gry i możliwość powalczenia w tie-breaku o zwycięstwo. Ostatecznie to goście cieszą się z wygranej i są bliżej zdobycia piątego miejsca na zakończenie sezonu.

 

Przegrana w Lubinie oczywiście nie przesądza jeszcze kto będzie się cieszył z piątej lokaty. Mecz nie był jednostronny, a to daje nadzieję na dobry wynik w Olsztynie i możliwość sprawienia niespodzianki na zakończenie sezonu.

 

Cuprum Lubin - Indykpol AZS Olsztyn 1:3 (25:16, 24:26, 16:25, 21:25)

MVP: Paweł Woicki

Cuprum Lubin: Täht (16), Kaczmarek (9), Pupart (9), Böhme (8), Gunia (6), Malinowski (4), Łomacz (4), Koumentakis (1), Michalski, Gorzkiewicz, Rusek (libero)

Indykpol AZS Olsztyn: Śliwka (21), Palacios (20), Hadrava (14), Zniszczoł (5), Kochanowski (5), Woicki (1), Włodarczyk (1), Boswinkel, Makowski, Żurek (libero)

Czas: 21+30+27+28 (106 minut)

Widzów: 1300.

 

10.04.2017


Do trzech razy sztuka?

 

Podobnie jak w poprzednim sezonie w play-offach ekipa trenera Cretu będzie grać z drużyną, z którą niedawno rywalizowała w rundzie zasadniczej. Zaledwie dwa tygodnie temu w przedostatniej kolejce Miedziowi ulegli w Olsztynie gospodarzom walczącym wtedy o wejście do pierwszej czwórki, co gwarantowało by im mecze o miejsca medalowe. Niestety był to drugi mecz przegrany z Olsztynem w tym sezonie, ponieważ w grudniu w Lubinie także okazali się lepsi zawodnicy trenera Gardiniego. We wcześniejszych spotkaniach tych drużyn wygrywało Cuprum, ale ostatnie mecze to już tylko wygrane Indykpolu i bilans meczów między tymi zespołami jest remisowy. Po raz trzeci w tym sezonie Miedziowi zaprezentują się przeciwko ekipie z Olsztyna. Piątkowy mecz to najważniejszy mecz w sezonie, bo decydujący o szansach lubinian na zajęcie 5. miejsca. Znowu na naszym parkiecie zobaczymy byłego przyjmującego Cuprum Wojciecha Włodarczyka. Będzie to przedostatnie spotkanie Indykpolu pod wodzą trenera Gardiniego, bo po zakończeniu sezonu drużynę obejmie Włoch Roberto Santilli.

 

Po straconych szansach obydwu zespołów na walkę w strefie medalowej mogą zrehabilitować się swoim kibicom kończąc sezon na piątym miejscu. Dla Cuprum byłoby to powtórzenie wyniku z poprzedniego roku, a dla naszych gości awans aż o 5 oczek w porównaniu do sezonu 2015/2016. Będzie to ostatni mecz w Lubinie, więc tym bardziej zachęcamy do uczestnictwa w tym sportowym wydarzeniu!

 

06.04.2017

Cuprum Lubin  3:3  Indykpol AZS Olsztyn
Cuprum Lubin  3:1  Indykpol AZS Olsztyn  MVP: Romać  2014/15 I r-z. 4. kolejka 18.10.2014
Indykpol AZS Olsztyn  0:3  Cuprum Lubin  MVP: Łomacz  2014/15 II r-z. 17. kolejka 29.12.2014
Cuprum Lubin  3:0  Indykpol AZS Olsztyn  MVP: Włodarczyk  2015/16 I r-z. 3. kolejka 10.11.2015
Indykpol AZS Olsztyn  3:1  Cuprum Lubin   MVP: Woicki  2015/16 II r-z. 16. kolejka 07.02.2016
Cuprum Lubin  1:3  Indykpol AZS Olsztyn  MVP: Śliwka  2016/17 I r-z. 14. kolejka 14.12.2016
Indykpol AZS Olsztyn  3:1  Cuprum Lubin  MVP: Woicki  2016/17 II r-z. 29. kolejka 25.03.2017

Zwycięstwo na koniec rundy zasadniczej

 

W sobotę nikt chyba się nie spodziewał innego wyniku jak zwycięstwo Miedziowych. Faworyt nie zawiódł i zdecydowanie pokonał gości. Zaczęło się co prawda od wyrównanej walki na punkty na początku pierwszego seta, a nawet prowadzenia gości jednym punktem, ale już po chwili gospodarze złapali właściwy rytm gry i przewaga wynosiła już 5 punktów, głównie dzięki atakom Kaczmarka i blokom Böhme. Częstochowianie zaskoczyli jednak kibiców, bo udało im się odrobić straty i doprowadzić do remisu. Kaczmarek nadal zdobywa punkty, ale jesteśmy lepsi cały czas tylko o jedno oczko. Ambitni goście odpuszczają dopiero w końcówce i przegrywają pierwszego seta. Druga część meczu to już dominacja Miedziowych na boisku. W świetnej formie jest Kaczmarek, który co chwila punktuje. Punkty dopisują także Pupart i Täht. Gościom nic nie wychodzi i są zagubieni na boisku, co przekłada się na niską zdobycz punktową. Lubinianie wygrywają drugiego seta różnicą aż 17. punktów! Po przerwie niespodziewanie częstochowianie wracają do gry. Prowadzą z ekipą trenera Cretu już czterema punktami. Wtedy następuje przebudzenie Cuprum. Dzięki grze Tähta i Puparta udaje się doprowadzić do remisu. Goście jeszcze próbują swojej szansy, ale niezawodny w tym dniu Kaczmarek nabija punkty gospodarzom. Przewaga robi się coraz większa i Miedziowi na spokojnie kończą set i całe spotkanie zwycięstwem za 3 punkty.

 

Mecz nie miał większego znaczenia dla obydwu drużyn, ale jednak lubinianie nie odpuścili sobie spotkania i wygrali po raz szósty z Częstochową. Cieszy taka postawa przed dwumeczem z olsztyńskim Indykpolem, które to spotkania zadecydują o kolejności tych dwóch drużyn na koniec tego sezonu.

 

Cuprum Lubin – AZS Częstochowa 3:0 (25:23, 25:8, 25:20)

MVP: Grzegorz Łomacz 

Cuprum Lubin: Kaczmarek (19), Täht (18), Gunia (9), Pupart (8), Böhme (4), Łomacz (1), Malinowski, Rusek (libero)

AZS Częstochowa: Grebeniuk (8), Szymura (7), Wawrzyńczyk (6), Polański (4), Buniak (4), Szlubowski (3), Buczek (1), Janus, Kowalski (libero)

Czas: 25+18+23 (66 minut)

Widzów: 1300.

 

03.04.2017


Z Częstochową na zakończenie rundy zasadniczej

 

To będzie już 30. mecz w tym sezonie. Do Lubina zawitają Akademicy z częstochowskiego klubu, który ma za sobą udane występy w lidze w latach 1990-2008 (6x mistrz kraju, 10x wicemistrz, 2x Puchar Polski). Niestety te sukcesy to już historia, ponieważ od kilku sezonów AZS jest jedną ze słabszych drużyn w rozgrywkach i przeważnie kończy je na ostatnim miejscu. W tym roku ostatnia drużyna zagra baraż z zespołem z I ligi o utrzymanie się i już od kilku kolejek wiadomo, że zagrożona jest tym ekipa z Częstochowy. Nasi rywale w całym sezonie wygrali tylko 4 spotkania, przegrali 25 i mają od Cuprum mniej punktów aż o 38 oczek. Dodatkowo nigdy nie udało im się jeszcze pokonać lubinian. Grudniowy mecz w Częstochowie zakończył się zwycięstwem Miedziowych za trzy punkty, ale spotkanie nie było jednostronne. Każdy set wygrany był zaledwie 3 punktami, a przegrany przez lubinian zakończony walką na przewagi. 

 

Sobotnia rywalizacja nic nie zmieni w sytuacji obydwu klubów. Liczymy jednak na dobre widowisko i zapraszamy kibiców na ostatni - przed play-offami - mecz naszej drużyny o ligowe punkty i 18. zwycięstwo w sezonie!

 

30.03.2017

Cuprum Lubin  5:0  AZS Częstochowa
Cuprum Lubin  3:1  AZS Częstochowa  MVP: Gromadowski  2014/15 I r-z. 10. kolejka 15.11.2014
 AZS Częstochowa  1:3  Cuprum Lubin  MVP: Łomacz  2014/15 II r-z. 23. kolejka 04.02.2015
Cuprum Lubin  3:2  AZS Częstochowa  MVP: Bohme  2015/16 I r-z. 2. kolejka 07.11.2015
AZS Częstochowa  1:3  Cuprum Lubin  MVP: Łomacz  2015/16 II r-z. 15. kolejka 30.01.2016
AZS Częstochowa  1:3  Cuprum Lubin  MVP: Łomacz  2016/17 I r-z. 17. kolejka 17.12.2016

Przegrana w Olsztynie

 

Sobotnie spotkanie rozpoczęło się od nieudanej kiwki Daniela Plińskiego. Przyjezdni nie potrzebowali czasu na aklimatyzację i od razu zaczęli zdobywać punkty. Wystarczył udany atak Aleksandra Sliwki i gospodarze zaczęli odrabiać straty. Miedziowi nie dawali za wygraną i przewodzili do połowy seta (9:15). Po stronie Lubina gwóźdź za gwoździem wbijał Łukasz Kaczmarek. Andrea Gardini  na parkiet wprowadził Ezequiela Palaciosa, który zmianę rozpoczął od zdobycia punktu. Po bloku na Śliwce pierwszy set padł jednak łupem gości (17:25).

 

W drugiej odsłonie przebudzeni olsztynianie wyszli od razu na kilkupunktowe prowadzenie. Miedzowi nie radzili sobie z blokiem, w którym rywale byli nie do zatrzymania. Doskonałą dyspozycją na parkiecie mógł poszczycić się duet Aleksander Śliwka i Jan Hadrava. Podopieczni Gheorghe Cretu próbowali dogonić wynik, lecz różnica stawała się nie do odrobienia. Gospodarze zrehabilitowali się za nieudany początek i po autowym ataku gości wygrali seta.

 

Trzecia partia rozpoczęła się ponownie od dobrej gry Akademików. Wciąż na fali był Jan Hadrava. Podopieczni Gardiniego nie dawali dojść do głosu rywalom i zdobyli pierwsze sześć punktów. Na nic zdawały się starania Cuprum. Co udało im się nadrobić, po chwili tracili i olsztynianie na nowo uciekali z wynikiem. W drugiej połowie seta Miedziowi nieznacznie dogonili rywala, do czego przysłużył się Łukasz Kaczmarek i Rafael Koumentakis. Akademicy nie dali się i tym razem, wygrywając 25:21.

 

Zmęczone już spotkaniem oba zespoły weszły w czwartą odsłonę wyrównaną walką. Za świetną dyspozycję w meczu należało pochwalić młodego środkowego, Jakuba Kochanowskiego. Remis utrzymywał się do stanu 8:8, po którym AZS Olsztyn objął dwupunktowe prowadzenie. Chwila słabości olsztynian i kiwka Boehme sprawiły, że tym razem Miedziowi przewodzili w meczu. Na stronę gospodarzy wdarły się problemy w odbiorze. Gdy do tej pory niewidoczny Wojciech Włodarczyk wyrównał wynik meczu, o czas poprosił trener przyjezdnych. Gospodarze wytrzymali do końca i zdobyli komplet punktów.

 

Po raz kolejny wielkie podziękowania należą się dla pięcioosobowej grupy kibiców, która wspomagała swoim dopingiem naszych zawodników!

 

Indykpol AZS Olsztyn - Cuprum Lubin 3:1 (17:25, 25:17, 25:21, 25:23)

MVP: Paweł Woicki

Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava (17), Pliński (14), Włodarczyk (13), Kochanowski (12), Śliwka (10), Woicki (2), Palacios (1), Zniszczoł, Boswinkel, Żurek (libero)

Cuprum Lubin: Kaczmarek (19), Gunia (12), Pupart (11), Koumentakis (11), Böhme (9), Malinowski (3), Łomacz (1), Michalski, Gorzkiewicz, Rusek (libero)

Czas: 20+23+27+28 (98 minut)

Widzów: 1800

 

źródło: www.sportowefakty.wp.pl

25.03.2017


Kochani,

Mam przyjemność przedstawić Wam Martynkę.

Od niedawna Honorowego Członka Stowarzyszenia Klub Kibica Cuprum Lubin!!!

 

Dla tych którzy Martynki jeszcze nie znają informacja:

Martynka jest Ukochaną Córeczką Tatusia - Szymona Kosteckiego :)

Szymon zaś obecnie jest stałym współpracownikiem naszej Ukochanej Drużyny - zarówno Seniorów jak i Juniorów.

Dla wielu jednak Szymon jest przede wszystkim byłym zawodnikiem naszej Ukochanej Drużyny - który w znacznym stopniu przyczynił się do jej awansu do PlusLigi.

 

Martynka ma 8 lat i jest pogodną i uśmiechniętą dziewczynką, która niestety od 3 miesiąca życia zmaga się z bardzo ciężką chorobą. Zespół Westa - czyli rodzaj epilepsji odpornej na leki może powodować ogromne spustoszenie w organizmie Martynki. Rodzice Martynki robią wszystko co mogą, aby skutki choroby były przez Martynkę jak najmniej odczuwalne. Niestety częste ataki powodują opóźnienia w rozwoju. Dlatego aby uzyskać poprawę Martynka musi być pod ciągłą opieką Mamy (która nie może pracować), lekarzy - specjalistów, terapeutów i całego sztabu ludzi - którzy pomogą w złagodzeniu skutków choroby.  

 

Od niedawna i My do nich należymy :) 

 

Objęliśmy Marynkę opieką naszego Stowarzyszenia i od tej pory będziemy podejmować działania, które będą miały na celu wsparcie Rodziców Martynki w pokonywaniu trudności związanych z chorobą Martynki.

 

Martynko!!!!!  

Witaj wśród Nas :)

Do zobaczenia na Hali :)

 

 

Pozdrawiam Wszystkich

Edyta Zawadzka

24.03.2017


Kochani :)

 

Jako samozwańczy Rzecznik Zarządu informuję co następuje:

 

Dzisiaj ostatecznie (mam nadzieję) zamknęliśmy sprawę dotacji otrzymanej z Gminy Miejskiej Lubin na realizację naszych celów statutowych.

 

Objęte nią zostały działania Stowarzyszenia Klub Kibica Cuprum Lubin skierowane do osób niepełnosprawnych - podopiecznych WTZ, dzieci, młodzieży i seniorów z Lubina.

 

Harmonogram obejmuje organizację:

1. Spotkania integracyjnego z członkami sztabu i drużyny oraz podopiecznymi WTZ i członkami Stowarzyszenia - kwiecień 2017

2. V Memoriału im. Kingi Resiak – turnieju siatkarskiego dla młodzieży lubińskich szkół i drużyn amatorsko uprawiających siatkówkę - maj 2017 

3. Turnieju integracyjnego o Puchar Prezesa Zarządu Stowarzyszenia - zakończenie sezonu i roku szkolnego - czerwiec 2017 

4. Turnieju integracyjnego na rozpoczęcie sezonu siatkarskiego dla dzieci, młodzieży, seniorów i osób niepełnosprawnych - wrzesień 2017 

5. Dwóch wyjazdów integracyjnych na mecze wyjazdowe Cuprum Lubin dla osób niepełnosprawnych - podopiecznych warsztatów terapeutycznych - październik, listopad 2017. 

 

Na realizację w/w imprez otrzymaliśmy kwotę 11.100,00 zł  :)

 

Oczywiście oprócz tych działań, w planach naszej aktywności mamy zamiar robić to co dotychczas - czyli uczestniczyć w aktywnym wspieraniu naszej Drużyny w trakcie meczów, prowadzić działalność charytatywną i wspierać różne inne inicjatywy - zgodnie z celami naszego Stowarzyszenia. 

 

Mamy już pewne plany, ale o nich będę Was informować na bieżąco. 

 

Na dziś mam nadzieję na dobrą współpracę i zaangażowanie wszystkich zrzeszonych w naszym Stowarzyszeniu - przy realizacji tego o czym wyżej pisałam. 

 

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)

Edyta Zawadzka

 

22.03.2017


Ważny mecz dla olsztynian

 

Daleki wyjazd czeka ekipę trenera Cretu na kolejne spotkanie. Przedostatni mecz rundy zasadniczej Cuprum to rewanż w Olsztynie. Lubinianie są już pewni szóstego miejsca, które gwarantuje grę w play-offach o miejsce piąte. Natomiast Indykpol ma jeszcze szansę na grę o medale, bo strata do czwartego miejsca to tylko 3 punkty. Na pewno gospodarze marzą o powrocie do czołówki PlusLigi, ponieważ w latach 90-tych olsztynianie byli kilka razy nawet mistrzami kraju oraz wicemistrzami. Obecny sezon zaczął się dla nich znakomicie, cały czas utrzymują się w górze tabeli i przez pewien czas rywalizowali z Cuprum o wejście do pierwszej czwórki sezonu. Dzięki serii 11-stu zwycięstw nadal utrzymują się wysoko. W grudniowym meczu w Lubinie lepsi byli olsztynianie, którzy po raz pierwszy pokonali Cuprum w naszej hali. Była to mała niespodzianka kolejki, ale teraz już wiadomo że nieprzypadkowo Indykpol wygrywa kolejne mecze. W zespole z Mazur gra od tego sezonu były przyjmujący Cuprum Lubin Wojciech Włodarczyk. Już wiadomo, że w nowym sezonie trenerem Olsztyna będzie Włoch Roberto Santilli, a z klubu odchodzi Andrea Gardini.

 

Faworytem spotkania na pewno jest Indykpol, który gra na własnym terenie i ma jeszcze ważny cel przed sobą. Plusem dla Cuprum może być fakt, że drużyna może zagrać na luzie. Być może z Indykpolem zagramy także w play-offach o piąte miejsce, więc jest okazja na wybadanie rywala i dobre przygotowanie się do ewentualnych dwóch meczów z tą drużyną. Do dalekiego Olsztyna jedzie także skromna reprezentacja naszego Klubu Kibica, która na miejscu pomoże ekipie trenera Cretu w sprawieniu niespodzianki w postaci 18. zwycięstwa w sezonie!

 

22.03.2017

Cuprum Lubin  3:2  Indykpol AZS Olsztyn
Cuprum Lubin  3:1  Indykpol AZS Olsztyn  MVP: Romać  2014/15 I r-z. 4. kolejka 18.10.2014
Indykpol AZS Olsztyn  0:3  Cuprum Lubin  MVP: Łomacz  2014/15 II r-z. 17. kolejka 29.12.2014
Cuprum Lubin  3:0  Indykpol AZS Olsztyn  MVP: Włodarczyk  2015/16 I r-z. 3. kolejka 10.11.2015
Indykpol AZS Olsztyn  3:1  Cuprum Lubin   MVP: Woicki  2015/16 II r-z. 16. kolejka 07.02.2016
Cuprum Lubin  1:3  Indykpol AZS Olsztyn  MVP: Śliwka  2016/17 I r-z. 14. kolejka 14.12.2016

Łuczniczka znowu pokonana

 

Drugi mecz w tym sezonie z bydgoską Łuczniczką również zakończył się wynikiem 3:1 dla lubinian. Jednak ku zaskoczeniu kibiców spotkanie lepiej rozpoczęli goście. Dzięki błędom Miedziowych i dobrej grze ekipy trenera Mihailovicia przewaga gości urosła nawet do 4 punktów. Świetny początek dodał rywalom skrzydeł i lubińscy kibice zaczęli się już niepokoić o wynik. Dopiero w końcówce seta punktują Kaczmarek i Pupart, a w bloku Böhme i doprowadzamy do remisu. Od tego momentu toczy się gra punkt za punkt, a seta wygrywają gospodarze po grze na przewagi. Lekka przewaga Miedziowych utrzymuje się na początku drugiej partii meczu. Koumentakis zyskuje punkt dla Cuprum, ale potem punktują już tylko bydgoszczanie. Lubinianie popełniają coraz więcej błędów i przewaga gości wynosi już 6 oczek. Tym razem rywale nie popełniają już błędów z pierwszego seta i udaje im się wygrać drugiego. Po długiej przerwie sytuacja na boisku się wyrównała. Punktowały obydwie drużyny. As serwisowy Kaczmarka zapoczątkował serię punktów dla Lubina, a bezradni bydgoszczanie popełniali coraz więcej błędów. Widać było dużą przewagę gospodarzy i set zakończył się ich zwycięstwem. Łuczniczka nie dawała jeszcze za wygraną. Bardzo ambitnie radzili sobie na początku czwartego seta i długo utrzymywał się wynik remisowy. Kiedy dla gospodarzy zaczęli punktować Gunia i Pupart już było wiadomo, że rywale jednak nie dadzą rady gonić miejscowych. Punkty zdobyte jeszcze przez Kaczmarka przypieczętowały zwycięstwo Miedziowych w całym meczu. Po nerwowym początku kończymy spotkanie z dorobkiem 3 punktów.

 

Wygrana z Bydgoszczą zapewniła nam już play-offy o miejsca 5-6 w tym sezonie. Prawdopodobnie naszym rywalem o 5. miejsce będzie zespół z Olsztyna, z którym gramy kolejny mecz za tydzień w rundzie zasadniczej. Olsztynianie mają jeszcze szansę na wskoczenie do pierwszej czwórki.

 

Cuprum Lubin - Łuczniczka Bydgoszcz 3:1 (26:24, 17:25, 25:21, 25:19)

MVP: Łukasz Kaczmarek

Cuprum Lubin: Kaczmarek (22), Pupart (16), Koumentakis (12), Böhme (8), Gunia (8), Täht (3), Malinowski (1), Gorzkiewicz (1), Łomacz, Michalski, Rusek (libero) 

Łuczniczka Bydgoszcz: Yudin (18), Gromadowski (18), Nowakowski (10), Katić (9), Sacharewicz (7), Szczurek (3), Filipiak (3), Jurkiewicz, Bobrowski, Czunkiewicz (libero)

Czas: 25+23+23+23 (94 minuty)

Widzów: 1700.

 

19.03.2017


Walczymy o 5. miejsce

 

Po zaciętym, ale wygranym meczu w Katowicach ekipa trenera Cretu w sobotę podejmie na własnej hali zespół z Bydgoszczy. Łuczniczka to obecnie trzecia drużyna od końca w tabeli, wygrała tylko 5 meczów, a 22 przegrała. Mają aż 28 punktów mniej niż Miedziowi. Ostatnie pięć spotkań w lidze to porażki. Faworyt sobotniego spotkania jest raczej tylko jeden. Lubinianie w grudniu w Bydgoszczy pokonali gospodarzy 3-1, ale mecz wcale do łatwych nie należał. Tradycyjnie już Miedziowi przyzwyczaili swoich kibiców do siatkarskich horrorów w rywalizacji ze słabszymi drużynami. Kiedy faworytem są Miedziowi zawsze mecze są emocjonujące i nerwowe do samego końca. Miesiąc temu nowym trenerem Łuczniczki został Serb Dragan Mihajlović, który miał za zadanie uchronić bydgoszczan przed ostatnim miejscem w sezonie i groźbą spadku do I ligi. Na razie nowy trener nie może cieszyć się ze zwycięstwa ze swoim zespołem, a ma jeszcze utrudnione zadanie ponieważ Łuczniczka trzy ostatnie mecze w rundzie zasadniczej gra na wyjazdach (Lubin, Radom, Jastrzębie-Zdrój). Na hali w Lubinie na pewno zobaczymy byłego atakującego Cuprum Marcela Gromadowskiego, który po pierwszym sezonie Miedziowych w PlusLidze przeniósł się do Bydgoszczy.

 

Teoretycznie Lubin ma jeszcze szansę na zakończenie rundy zasadniczej na 5. miejscu, co pozwoliło by w play-offach miejsc 5-6 grać mecz rewanżowy we własnej hali i na pewno ułatwiło by uzyskanie dobrego wyniku. Jednak przewaga obecnie piątej drużyny wynosząca 8 punktów jest praktycznie nie do przeskoczenia. Natomiast Łuczniczka nadal potrzebuje punktów, aby nie grać w play-offach i nie wylądować na ostatnim miejscu, które zagrożone jest spadkiem do I ligi. Zostały tylko 3 kolejki rundy zasadniczej. Trzy punkty uzyskane w tych spotkaniach dadzą nam pewność gry o 5. miejsce na zakończenie całego sezonu. Kibicujmy więc w sobotę naszej drużynie, bo dzięki wygranej będziemy mogli spokojnie czekać na końcowe play-offy i przygotowywać się do tych dwóch najważniejszych meczów w tym sezonie!

 

17.03.2017

Cuprum Lubin  3:2  Łuczniczka Bydgoszcz
Cuprum Lubin  2:3  Transfer Bydgoszcz  MVP: Čupković  2014/15 I r-z. 8. kolejka 08.11.2014
Transfer Bydgoszcz  3:1  Cuprum Lubin   MVP: Woicki  2014/15 II r-z. 21. kolejka 24.01.2015
Cuprum Lubin  3:0  Łuczniczka Bydgoszcz  MVP: Włodarczyk  2015/16 I r-z. 11. kolejka 19.12.2015
Łuczniczka Bydgoszcz  0:3  Cuprum Lubin  MVP: Łomacz  2015/16 II r-z. 24. kolejka 24.03.2016
Łuczniczka Bydgoszcz  1:3  Cuprum Lubin  MVP: Łomacz  2016/17 I r-z. 13. kolejka 09.12.2016

Trudna przeprawa, ale zwycięska

 

Siatkarze z Lubina znów stanęli na wysokości zadania w konfrontacji z GKS. Kolejny raz jednak mecz PlusLigi między tymi zespołami rozegrano na dystansie pięciu setów. Ostatecznie po raz drugi w sezonie Cuprum wygrywa za dwa punkty. Obie ekipy w pierwszej fazie inauguracyjnej partii nie potrafiły skutecznie zagrywać. Celowniki wreszcie udało się ustawić. Sygnał do ataku dał Karol Butryn. Najpierw świetnie zaatakował, później popisał się blokiem. To właśnie gra na siatce była kluczem do sukcesu. Katowiczanie wygrali partię 25:23. W drugim secie gospodarze popełniali błąd za błędem. W połowie seta Ślązacy ruszyli do odrabiania strat, ale szło im to fatalnie. To siatkarze Cuprum dyktowali warunki gry. Wychodziło im każde zagranie. Prowadzili 16:5. Do końca partii kontrolowali to co działo się na parkiecie. Ostatecznie zwyciężyli 25:13. Inauguracyjne akcje trzeciego seta to powtórka z rozrywki. W roli głównej Cuprum. Gości szybko zbudowali przewagę i odskoczyli na cztery punkty. Szli za ciosem niczym taran zdobywając kolejne punkty. Od stanu 15:7 dla przyjezdnych Cuprum popełniło kilka błędów, ale wygrana była niezagrożona. Ostatecznie lubinianie zwyciężyli do 18. Kibice Cuprum po takich dwóch setach byli przekonani, że czwarta partia będzie tą ostatnią. Jednak chyba zbyt szybko uwierzyli w końcowy sukces. Partia rozpoczęła się od dobrej gry i jednych i drugich. Mogliśmy oglądać też wyrównaną końcówkę. Przy piłce meczowej w ataku pomylił się Täht, więc o zwycięstwie decydowała gra na przewagi. Przez dłuższy czas żadna z ekip nie potrafiła przełamać rywala, aż w końcu Butryn najpierw świetnie zaatakował, a później zaserwował asa. GKS wygrywa 29:27. W tie-breaku minimalne prowadzenie utrzymywali gospodarze. Tylko jednak na początku. W środku seta Miedziowi przejęli inicjatywę, po aucie Butryna prowadzili 8:5. Finisz ciekawy, ale górą Cuprum 15:12.

 

GKS Katowice - Cuprum Lubin 2:3 (25:23, 13:25, 18:25, 29:27, 12:15)

MVP: Robert Täht

GKS: Krulicki, Butryn, Falaschi, Kapelus, Kalembka, Sobański, Stańczak (libero) oraz Pietraszko, Błoński, Fijałek, van Walle

Cuprum: Taht, Pupart, Łomacz, Boehme, Gunia, Kaczmarek, Rusek (libero) oraz Gorzkiewicz, Grobelny, Michalski

 

źródło: www.radiowroclaw.pl


Jedziemy na Śląsk

 

Po emocjonującym meczu z Jastrzębskim Węglem w Lubinie Miedziowi w sobotę będą rywalizować z beniaminkiem PlusLigi - GKS Katowice. Początek gry tego klubu w sezonie był całkiem dobry, często wygrywali i utrzymywali się w górze tabeli. Potem jednak przyszły mecze z bardziej wymagającymi przeciwnikami. Jednak przez cały sezon katowiczanie plasują się w środku tabeli, co jak dla beniaminka jest dosyć dobrym wynikiem. Potrafią wygrać dwukrotnie np. z Gdańskiem, ale też dwukrotnie przegrywają z Będzinem. Często też ich mecze kończą się tie-breakami. Tak było też w Mikołajki w Lubinie, kiedy jeszcze GKS był naszym sąsiadem w tabeli. Po niespodziewanym wygraniu przez gości pierwszego seta Miedziowi musieli gonić wynik i dopiero w tie-breaku poradzili sobie z ambitnym beniaminkiem. Ostatnie zwycięstwa tych drużyn to pojedynki z gdańskim Lotosem, który nie miał szczęścia z GKS jak i z Cuprum. Lubin potrzebuje punktów, żeby na koniec sezonu grać o 5 miejsce, natomiast Katowice mają szansę na grę w play-offach o miejsce 9.

 

Spotkanie w Katowicach nie może odbyć się oczywiście bez kibiców z naszego Klubu Kibica. Spora grupa będzie na żywo dopingować naszą drużynę. Jadą z nami także kibice z WTZ "Słoneczko" i "Promyk", więc nasza moc będzie wielka!

 

10.03.2017

Cuprum Lubin  1:0  GKS Katowice
Cuprum Lubin  3:2  GKS Katowice  MVP: Kaczmarek  2016/17 I r-z. 12. kolejka 06.12.2016

Zacięty, ale przegrany mecz

 

Cuprum Lubin nie było faworytem środowego spotkania, ale cicha nadzieja na sprawienie niespodzianki była. I zaczęło się rewelacyjnie dla gospodarzy. Prawie do połowy seta utrzymywał się remis, ale potem po zagraniach Tähta i Kaczmarka lubinianie wysunęli się na prowadzenie. Oglądaliśmy dobrą grę naszego zespołu, a kolejne punkty Kaczmarka i Gorzkiewicza dały nam zwycięstwo w pierwszym secie. Miedziowi poszli za ciosem i także w drugiej partii meczu przeważali. Prowadzimy po atakach Puparta, a później coraz bardziej powiększamy przewagę dzięki skuteczności Kaczmarka. Wygląda na to, że mecz zakończy się niespodzianką w postaci zwycięstwa Cuprum. Końcowe ataki Böhme i Tähta dają zwycięstwo gospodarzom także w drugim secie. Wszystko wygląda bardzo dobrze i pewnie już niektórzy kibice odliczali minuty do zwycięstwa naszego zespołu w całym meczu. Niestety po dłuższej przerwie do ataku ruszyli goście. Prowadzili od samego początku kilkoma punktami i nie pozwolili się dogonić aż do końca zwycięskiego dla nich seta. W czwartej odsłonie jastrzębianie nadal byli lepsi i utrzymywali przewagę kilku punktów. Czas dla naszej drużyny wzięty przez trenera Cretu niewiele pomógł i nie wybił z rytmu gości. Zagrywka Malinowskiego pozwoliła tylko trochę przybliżyć się do rywala, a czas wzięty przez trenera gości przerwał dobrą grę naszej drużyny. Przegrywamy czwartego seta i mecz rozstrzygnie się w tie-breaku. Na prowadzenie wyszli jastrzębianie, a zdenerwowany trener Cretu poprosił o przerwę. Po atakach Puparta i Kaczmarka zdobywamy punkty, ale rywal też nie próżnuje. Znowu o czas prosi trener Cretu, aby uspokoić grę i zmotywować swoich zawodników. Jest jeszcze szansa na zwycięstwo, bo różnica punktowa to tylko 3 oczka. Niestety goście nie rezygnują i ostatecznie to oni cieszą się ze zwycięstwa.

 

Przed meczem odbyło się wręczenie medali juniorom Cuprum Lubin, którzy zakończyli sezon na trzecim miejscu i za tydzień zagrają w Gdańsku w turnieju półfinałowym Mistrzostw Polski Juniorów. Natomiast po meczu nasz Klub Kibica przygotował małą niespodziankę i prezent dla środkowego Cuprum Lubin Adama Michalskiego, który niedawno został szczęśliwym tatą. Powiodła się również akcja rejestracji potencjalnych dawców szpiku, ponieważ kilka osób zdecydowało się pomóc w przyszłości chorym potrzebującym tego naturalnego lekarstwa.

 

Cuprum Lubin – Jastrzębski Węgiel 2:3 (25:17, 25:22, 22:25, 21:25, 11:15)

MVP: Patryk Strzeżek

Cuprum Lubin: Täht (21), Kaczmarek (20), Pupart (14), Böhme (7), Gunia (4), Gorzkiewicz (1), Malinowski (1), Michalski, Łomacz, Rusek (libero)

Jastrzębski Węgiel: Oliva (25), DeRocco (14), Strzeżek (12), Boruch (11), Kosok (9), Muzaj (5), Kampa, Ernastowicz, Schwarz, Bachmatiuk, Popiwczak (libero)

Czas: 26+29+28+28+18 (129 minut)

Widzów: 2600.

 

09.03.2017



Dzień Kobiet z Cuprum Lubin

 

Cuprum Lubin wraca na swój parkiet i w środę zmierzy się z Jastrzębskim Węglem. Goście w tym sezonie przez cały czas starają się utrzymywać kontakt z czołówką tabeli, aby na koniec walczyć w play-offach o medale. Na razie nie jest to pewne, ponieważ różnica punktów pomiędzy czołowymi drużynami z pierwszej piątki jest minimalna i już wiadomo że jedna z drużyn odpadnie z rywalizacji o miejsca 1-4. Wcześniej to Cuprum Lubin jeszcze należało do wyróżniających się zespołów, ale teraz już jest jasne, że nie mamy szans na wskoczenie do pierwszej czwórki. Co gorsze, gonią nas zespoły walczące o miejsca 5-6. Dlatego środowe spotkanie będzie bardzo ważne dla obydwu ekip. Zespoły potrzebują punktów, aby na koniec sezonu zająć jak najlepsze miejsce w lidze. Stan gry pomiędzy Cuprum i Jastrzębskim Węglem jest remisowy, po cztery wygrane po obydwu stronach. Nasz rywal zajmuje 3 oczka wyżej niż Miedziowi i ma aż 11 punktów więcej od nas. W listopadowym meczu w Jastrzębiu zwycięzcą okazali się lubinianie, którzy po tie-breaku niespodziewanie pokonali gospodarzy. Co ciekawe, wygrana ta była po przegranym meczu z Radomiem, a teraz sytuacja jest podobna, więc liczymy na korzystny wynik. W tym tygodniu kontrakty z Jastrzębskim Węglem przedłużyli Salvador Hidalgo Oliva, Lukas Kampa oraz Maciej Muzaj. Nowym przyjmującym został Niemiec Sebastian Schwarz, który przyszedł do Jastrzębia-Zdroju z Gdańska i jest już uprawniony do gry w zespole naszych gości. Byłymi zawodnikami są Grzegorz ŁomaczPaweł RusekMateusz Malinowski oraz Piotr Hain, którzy obecnie występują w naszym zespole.

 

Już tylko 5 kolejek do końca rundy zasadniczej. Zapraszamy w środę na ciekawy mecz w Lubinie. Szczególnie zapraszamy Panie, ponieważ w ten dzień będzie ich święto - Dzień Kobiet. Oby na zakończenie tego wyjątkowego dnia nasz zespół postarał się o miły prezent dla wszystkich kibiców!

 

06.03.2017

Podczas meczu Cuprum Lubin razem z Fundacją DKMS oraz Klubem Kibica przeprowadzą rejestrację potencjalnych dawców szpiku.

 

Rejestracja polega na:
- przeprowadzeniu wstępnego wywiadu medycznego,
- pobraniu wymazu z policzka specjalnymi pałeczkami,
- wypełnieniu formularza rejestracyjnego z podstawowymi danymi.

Cuprum Lubin  4:4  Jastrzębski Węgiel
Cuprum Lubin  1:3  Jastrzębski Węgiel  MVP: Wojtaszek  2014/15 I r-z. 13. kolejka 30.11.2014
Jastrzębski Węgiel  1:3  Cuprum Lubin  MVP: Łomacz  2014/15 II r-z. 26. kolejka 31.01.2015
Cuprum Lubin  3:0  Jastrzębski Węgiel  MVP: Romać  2014/15 I r. play-off 25.02.2015
Jastrzębski Węgiel  3:1  Cuprum Lubin   MVP: Gierczyński  2014/15 I r. play-off 28.02.2015
Jastrzębski Węgiel  3:2  Cuprum Lubin   MVP: Masny  2014/15 I r. play-off 01.03.2015
Jastrzębski Węgiel  3:2  Cuprum Lubin  MVP: Boruch  2015/16 I r-z. 10. kolejka 12.12.2015
Cuprum Lubin  3:1  Jastrzębski Węgiel  MVP: Łomacz  2015/16 II r-z. 23. kolejka 09.03.2016
Jastrzębski Węgiel  2:3  Cuprum Lubin  MVP: Täht  2016/17 I r-z. 11. kolejka 30.11.2016

W rewanżu także lepsi radomianie

 

Zupełnie nie udał się ekipie trenera Cretu daleki wyjazd na mecz z Czarnymi Radom. Zamiast zapowiadanej walki o punkty w rewanżu drużyna nie wygrywa nawet jednego seta. Spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie, bo zarówno lubinianie jak i gospodarze mają szansę na grę w pierwszej szóstce tego sezonu. Zaczęło się bardzo wyrównanie. Po stronie Cuprum skutecznie atakowali Kaczmarek i Böhme. W połowie seta był wynik remisowy, ale potem zagrywki Tähta i kolejne zbicia Kaczmarka dały gościom prowadzenie. Dwa punkty przewagi nie utrzymały się zbyt długo. Radomianie doprowadzają do remisu i gry na przewagi, w której okazali się lepsi. Miedziowi z animuszem zaczęli drugiego seta i przez długi czas prowadzili. Radomianie nie mogli sobie poradzić z zagraniami gości, ale systematycznie zmniejszali różnicę punktów. Trener Cretu dwa razy brał czas dla naszego zespołu. W tej partii meczu wyróżnił się Gunia, ale gospodarze gonili Miedziowych i znowu wygrali seta przez przewagi. W trzeciej partii początkowo przewagę mieli lubinianie. Kaczmarek i Gunia zdobywali punkty. Niestety Czarni dogonili rywala, przewaga zaczęła rosnąć i dzięki błędom ekipy Cretu gospodarze wygrali także trzeciego seta oraz dopisują trzy punkty do dorobku ligowego.

 

Jadąc do Radomia wszyscy mieli nadzieję na szczęśliwy powrót. Nie zawiedli nasi kibice, za co bardzo wszystkim dziękujemy. Natomiast drużyna nie wykorzystała szansy na umocnienie się w tabeli, a przewaga do goniących nas zespołów z Radomia i Gdańska stopniała do pięciu punktów. Walka o szóste miejsce - i możliwość zajęcia piątego na koniec sezonu - trwa nadal!

 

Cerrad Czarni Radom – Cuprum Lubin 3:0 (27:25, 26:24, 25:21)

MVP: Jakub Ziobrowski

Cerrad Czarni Radom: Ziobrowski (20), Żaliński (14), Fornal (10), Smith (9), Kohut (5), Kędzierski (1), Bołądź, Ostrowski, Watten (libero)

Cuprum Lubin: Kaczmarek (12), Täht (12), Böhme (9), Pupart (7), Gunia (6), Łomacz, Grobelny, Gorzkiewicz, Malinowski, Michalski, Rusek (libero)

Czas: 27+28+24 (79 minut)

Widzów: 1400.

 

05.03.2017


Rewanż w Radomiu

 

Po ponad tygodniu przerwy spowodowanej rozegraniem meczu 24. kolejki z Politechniką Warszawską we wcześniejszym terminie, Cuprum Lubin wraca do gry. W sobotę zobaczymy rywalizację z Czarnymi w Radomiu. Aż do listopada 2016 lubinianie byli niepokonani w pojedynkach z Czarnymi. Wygraliśmy wszystkie 6 meczów rozegranych z tym rywalem. Niestety w I rundzie i to na własnym boisku musieliśmy przełknąć gorzką pigułkę, bo goście wygrali po raz pierwszy. Co prawda mecz był bardzo zacięty, kończony na przewagi lub małą różnicą punktów, ale 3 punkty niespodziewanie zdobyli wtedy radomianie. Czarni są teraz po maratonie meczów z drużynami z czołówki tabeli, a ostatni to porażka z Lotosem, czyli jedną z drużyn walczącą o miejsca 5-6. Strata do Cuprum to 8 punktów, a strata lubinian do miejsca czwartego gwarantującego grę o medale to również 8 punktów. Jeden i drugi zespół ma więc o co grać. Trochę łatwiej ma na pewno Cerrad, bo gra przed własną publicznością, ale za to Miedziowi mieli więcej czasu na odpoczynek po ostatnim meczu. Na radomską halę powróci Igor Grobelny, który spędził tam dwa sezony, a teraz jest przyjmującym Cuprum Lubin.

 

Na hali - obowiązkowo - zamelduje się również nasz Klub Kibica. W sobotę przejedziemy prawie 1000 kilometrów za naszą drużyną!

 

01.03.2017

Cuprum Lubin  6:1  Cerrad Czarni Radom
Cuprum Lubin  3:1  Cerrad Czarni Radom  MVP: Pashytskyy  2014/15 I r-z. 6. kolejka 25.10.2014
Cerrad Czarni Radom  1:3  Cuprum Lubin  MVP: Pashytskyy  2014/15 II r-z. 19. kolejka 10.01.2015
Cerrad Czarni Radom  2:3  Cuprum Lubin  MVP: Włodarczyk  2015/16 I r-z. 13. kolejka 16.01.2016
Cuprum Lubin  3:0  Cerrad Czarni Radom  MVP: Täht  2015/16 II r-z. 26. kolejka 09.04.2016
Cerrad Czarni Radom  0:3  Cuprum Lubin  MVP: Kaczmarek  2015/16 play-off 1. mecz 15.04.2016
Cuprum Lubin  3:2  Cerrad Czarni Radom  MVP: Pupart  2015/16 play-off 2. mecz 22.04.2016
Cuprum Lubin  1:3  Cerrad Czarni Radom  MVP: Smith  2016/17 I r-z. 10. kolejka 24.11.2016

Gdański Lotos rozgromiony!

 

Zgodnie z oczekiwaniami środowy mecz Cuprum Lubin z Lotosem Gdańsk zapewnił kibicom wiele emocji. Po prawie miesiącu meczów wyjazdowych ekipa trenera Cretu zaprezentowała się przed własną publicznością. I zaczęło się bardzo dobrze dla gospodarzy, bo od prowadzenia nawet ośmioma punktami. Rewelacyjnie spisywali się Kaczmarek, Böhme i Pupart. Zaniepokojony sytuacją na boisku trener Anastasi wziął czas dla swojej drużyny oraz wprowadził do gry byłego zawodnika Cuprum i lubinianina - Romacia. Niewiele to pomogło, bo gospodarze nadal atakowali. Zupełnie rozbici goście nie dogonili rywali i set zakończył się zwycięstwem Miedziowych. Więcej walki było w drugim secie. Raz jedna raz druga drużyna wychodziła na prowadzenie. Skuteczny okazał się Täht, który co chwilę zdobywał punkty i Cuprum wygrywało trzema oczkami. Niestety gdańszczanie doprowadzili do remisu, gry na przewagi i ostatecznie wygrali seta. Po powrocie na parkiet po przerwie wydawało się, że Lotos złapie kontakt z gospodarzami i będzie miał jeszcze szansę na dobry wynik w meczu. Zaczęło się remisowo, ale już po chwili gospodarze złapali wiatr w żagle i kontynuowali poziom gry z pierwszego seta. Blok Guni pozwolił wyjść na prowadzenie, a kolejne ataki Tähta i Böhme powiększały przewagę lubinian. Set wygrywają gospodarze aż dziesięcioma punktami. Chyba nikt się nie spodziewał tak słabej postawy przyjezdnych. Ciągle skuteczny był Täht, atakował Kaczmarek. Trener Anastasi brał czas, ale nie zmotywowało to jego zawodników, ani też nie pohamowało gospodarzy. Nie do zatrzymania byli Pupart oraz Böhme. Przewaga gospodarzy była miażdżąca i znowu pokonujemy bezradnych rywali dużą różnicą punktów. Cały mecz należy do Miedziowych i odnotowujemy zwycięstwo za 3 punkty.

 

Mecz był ważny dla obydwu drużyn. Jednak wygrana Miedziowych pozwoliła umocnić się na szóstym miejscu i zwiększyć przewagę nad goniącymi nas zespołami z Radomia i Gdańska. Do zwycięstwa na pewno przyczynili się także lubińscy kibice, którzy licznie pojawili się na hali i cały czas dopingowali nasz zespół, który odwdzięczył się fantastycznym zwycięstwem!

 

Cuprum Lubin - Lotos Trefl Gdańsk 3:1 (25:16, 24:26, 25:15, 25:16)

MVP: Keith Pupart

Cuprum Lubin: Kaczmarek (19), Täht (16), Pupart (14), Böhme (12), Gunia (9), Malinowski (1), Łomacz, Gorzkiewicz, Michalski, Rusek (libero)

Lotos Trefl Gdańsk: Hebda (16), Romać (11), Schulz (9), Gawryszewski (6), Mika (6), Paszycki (4), Pietruczuk (3), Grzyb (1), Masny, Stępień, Niemiec, Majcherski (libero), Gacek (libero)

Czas: 19+32+23+21 (95 minut)

Widzów: 2800.

 

23.02.2017


Powrót do Lubina

 

Po miesiącu przerwy znowu zobaczymy naszą drużynę na hali w Lubinie. Po meczach wyjazdowych siatkarze Cuprum Lubin zagrają przed własną publicznością. Środowym rywalem będzie drużyna Lotosu Gdańsk. To czwarta ekipa poprzedniego sezonu, czyli zajęła jedno miejsce wyżej niż lubinianie. W pierwszej rundzie rozgrywek obecnego sezonu lepsi okazali się gdańszczanie, którzy dopiero po tie-breaku poradzili sobie z Miedziowymi. Teraz nadal są naszymi sąsiadami w tabeli i cały czas mają szansę na grę w play-offach o miejsca 5-6, chociaż goniący ich radomianie mają tylko punkt mniej ale i jeden zaległy mecz. Cała ta trójka - Cuprum, Lotos i Czarni, mają już nikłe szanse na grę o miejsca 1-4. Nawet piąty Jastrzębski Węgiel jest już raczej poza zasięgiem. Dlatego następne mecze są tak ważne dla tych zespołów, ponieważ w przeciągu tygodnia akurat odbędą się spotkania między tymi trzema drużynami. Wygrana lubinian z Lotosem umocni nas na szóstym miejscu, a następna kolejka w Radomiu i ewentualne zwycięstwo pozwoliło by realnie myśleć o play-offach. Nie można również wykluczyć kolejnych wygranych Miedziowych, bo do końca sezonu jeszcze 7 kolejek i nadal jest możliwość uczestniczenia w meczach o 1-4 miejsce. W środowym meczu w drużynie gości w składzie będą były atakujący i wychowanek Cuprum Lubin - Szymon Romać oraz środkowy Dmytro Paszycki, który grał w Lubinie w sezonie 2014/2015.

 

Zapraszamy kibiców na halę na ten bardzo ważny dla układu tabeli mecz. Może on przesądzić o dalszych losach obydwu drużyn, więc zapowiada się emocjonujące i trzymające w napięciu do końca widowisko!

 

21.02.2017

Cuprum Lubin  2:3  Lotos Trefl Gdańsk
Lotos Trefl Gdańsk  0:3  Cuprum Lubin  MVP: Gromadowski  2014/15 I r-z. 9. kolejka  12.11.2014 
Cuprum Lubin  1:3  Lotos Trefl Gdańsk  MVP: Mika  2014/15 II r-z. 22. kolejka  31.01.2015 
Lotos Trefl Gdańsk  3:2  Cuprum Lubin  MVP: Falaschi  2015/16 I r-z. 8. kolejka  06.12.2015 
 Cuprum Lubin  3:0  Lotos Trefl Gdańsk  MVP: Täht  2015/16 II r-z. 21. kolejka  05.03.2016 
Lotos Trefl Gdańsk  3:2  Cuprum Lubin  MVP: Masny  2016/17 I r-z. 8. kolejka 11.11.2016

Pszczoły nadal niepokonane

 

W meczu 22. kolejki PlusLigi siatkarze PGE Skry Bełchatów bez większych problemów pokonali na własnym terenie Cuprum Lubin 3:0. Goście nie byli tego dnia w stanie zagrozić znakomicie dysponowanym, zwłaszcza na zagrywce, gospodarzom. W sobotę PGE Skra podejmowała solidne Cuprum Lubin, które przed tym meczem do Żółto-Czarnych traciło w tabeli PlusLigi tylko cztery punkty. Przyjechali do Bełchatowa nie tylko skracać dystans, ale również zrewanżować się za bolesną porażkę 0:3 w Lubinie.

 

W Hali Energia siła ofensywna gospodarzy tego dnia teoretycznie była jednak znacznie większa niż w Lubinie, bo obok doświadczonego kapitana, w składzie wyjściowym PGE Skry znalazło się również miejsce dla Bartosza Kurka, który niewiele ponad tydzień temu wrócił na pozycję przyjmującego. I choć rywale starali się go od samego początku zamęczyć zagrywką, bełchatowianie, napędzani przez znakomicie serwującego Wlazłego, szybko odskoczyli lubinianom na kilka punktów (6:2) i (15:11). To w zupełności wystarczyło, by kontrolować wydarzenia na boisku i doprowadzić premierową partię do szczęśliwego dla zespołu Philipp`a Blaina końca.

 

Po zmianie stron przyjezdni od początku byli w pełni skoncentrowani i nie pozwolili rywalom powtórzyć scenariusza z poprzedniego seta. Tym razem długo grali z nimi punkt za punkt, a przy zagrywce Łukasza Kaczmarka odskoczyli nawet na moment na dwa oczka (11:9). Okazało się jednak, że lepiej na taki obrót sprawy zareagowali gospodarze, którzy momentalnie przejęli inicjatywę i kompletnie zdominowali siatkarzy Cuprum. Bełchatowianie punktowali blokiem, serwisem i oczywiście bardzo regularnie atakiem, a było im o tyle łatwiej, że ustawiali sobie grę poprawnym przyjęciem. Dzięki temu drugą odsłonę wygrali zdecydowanie - 25:16.

 

Wydawało się, że długa przerwa pozwoliła drużynie Gheorghe Cretu odzyskać rezon, zwłaszcza że trzecią część gry przyjezdni rozpoczęli od udanej ofensywy (5:2). Zapału i mocy gościom wystarczyło jednak na zaledwie kilka minut. Bełchatowianie szybko wrócili do swojej najlepszej gry, a kolejne ataki Wlazłego, Kurka i spółki, a także (a może przede wszystkim?) towarzyszące im trudne zagrywki skutecznie studziły zapał lubinian.

 

Stawiać czoła w ofensywie rozpędzonym gospodarzom niemal w pojedynkę długo próbował Robert Taht, ale sygnał kolegom dopiero w samej końcówce dał rezerwowy Adam Michalski. Przy jego zagrywce przyjezdni odrobili pięć kolejnych punktów, doprowadzają do remisu (22:22). Dopiero czas wzięty przez Blaina wybudził jego zespoł z chwilowego odrętwienia i pozwolił wygrać seta 25:23, a całe spotkanie pewnie 3:0. Decydujący cios, atakiem z prawego skrzydła zadał rewelacyjny Mariusz Wlazły, który w pełni zasłużenie wybrany został MVP spotkania.

 

źródło: www.sportowefakty.wp.pl

 

Wielkie podziękowania należą się naszym kibicom, którzy jak zwykle nie zawiedli i liczną grupą pojawili się na hali w Bełchatowie.

 

PGE Skra Bełchatów – Cuprum Lubin 3:0 (25:20, 25:16, 25:23)

MVP: Mariusz Wlazły

PGE Skra Bełchatów: Wlazły (19), Kurek (13), Penczew (10), Kłos (8), Lisinac (7), Uriarte (4), Szalpuk, Piechocki (libero)

Cuprum Lubin: Täht (12), Kaczmarek (11), Koumentakis (5), Böhme (4), Gunia (2), Pupart (1), Michalski (1), Łomacz, Gorzkiewicz, Rusek (libero)

Czas: 26+21+25 (72 minuty)

Widzów: 2700.

 

                                                                                                                               19.02.2017


Pokonać niepokonanych

 

22. kolejka PlusLigi przed nami. Cuprum Lubin znowu zagra mecz na wyjeździe. W sobotę w Bełchatowie ekipa trenera Cretu będzie musiała udowodnić, że liczy się jeszcze w walce o podium. Przeciwnik jest bardzo trudny, bo bełchatowianie jeszcze nigdy nie przegrali z Miedziowymi i w tym sezonie także chcą zdobyć medal. Na razie wyprzedzają nas w tabeli. Wygrywają mecze w lidze ze słabszymi drużynami, ale przegrywają z mocniejszymi. Dodatkowo we wtorek rozgrywali mecz we Włoszech w fazie grupowej Ligi Mistrzów (przegrany 1:3) i dopiero po powrocie do Polski będą przygotowywać się do spotkania z Cuprum. Skra to drużyna naszpikowana gwiazdami - Wlazły, Kurek, Kłos, Winiarski, ale ze względu na słabszą formę i zmęczenie jest szansa na pierwsze pokonanie bełchatowian. W listopadzie w Lubinie Skra bez problemów pokonała słabe tego dnia Cuprum. Rewanż w Bełchatowie zapowiada się bardzo ciekawie, bo obydwie drużyny mają szanse na bardzo dobre zakończenie sezonu.

 

W poprzednim sezonie nasz Klub Kibica na meczu wyjazdowym w Bełchatowie został uznany za najlepszy doping kolejki! Teraz również postaramy się być widoczni i głośni, bo bardzo duża grupa jedzie za naszą drużyną. To już ostatni z serii mecz wyjazdowy. Oby był tak udany jak poprzedni w Szczecinie!

 

17.02.2017

Cuprum Lubin  0:5  PGE Skra Bełchatów
Cuprum Lubin  0:3  PGE Skra Bełchatów  MVP: Uriarte  2014/15 I r-z. 2. kolejka 10.10.2014
PGE Skra Bełchatów  3:2  Cuprum Lubin  MVP: Conte  2014/15 II r-z. 15. kolejka 13.12.2014
Cuprum Lubin  2:3  PGE Skra Bełchatów  MVP: Gromadowski  2015/16 I r-z. 9. kolejka 09.12.2015
PGE Skra Bełchatów  3:1  Cuprum Lubin  MVP: Lisinac  2015/16 II r-z. 22. kolejka 12.03.2016
Cuprum Lubin  0:3  PGE Skra Bełchatów  MVP: Wlazły  2016/17 I r-z. 7. kolejka 05.11.2016

Twierdza Szczecin zdobyta!

 

Niepokonany od listopada we własnej hali szczeciński Espadon musiał uznać wyższość Cuprum Lubin i doznał porażki w 21. kolejce PlusLigi. Faworytem byli lubinianie, tym bardziej że wszyscy liczyli na udany rewanż za styczniową porażkę w Lubinie w Pucharze Polski. Espadon lepiej zaczął to spotkanie i prowadził przez chwilę dwoma punktami. Krótka seria walki punkt za punkt, ale ataki Kaczmarka i zagrywki Koumentakisa dały rosnącą coraz bardziej przewagę gościom. Szczecinianie nie potrafili kończyć swoich ataków, a bloki Tähta i Koumentakisa jeszcze bardziej powiększały różnicę punktową. Koumentakis także zakończył tego seta dając zwycięstwo Miedziowym. Było widać dużą różnicę w poziomie gry obu zespołów. Po poniedziałkowym zwycięstwie Espadonu z Gdańskiem można było się spodziewać dobrego meczu, ale wszystko od początku wskazywało, że widowisko będzie jednostronne. Czterema punktami prowadzili lubinianie w drugim secie. Zryw gospodarzy dał im jednopunktowe prowadzenie, ale już po chwili Cuprum złapało dobry rytm gry i zaczęło punktować. Bardzo aktywny okazał się Täht, który powiększał przewagę gości. Seta dziewięcioma punktami wygrywa Cuprum. Kibice gospodarzy na pewno liczyli, że podobnie jak w Pucharze Polski ich drużyna podniesie się i będzie atakować. Po przerwie Miedziowi jednak dalej kontrolowali sytuację na boisku. Atak Tähta dał nam czteropunktowe prowadzenie. Dobrze spisywali się także Kaczmarek i Koumentakis, a udaną serią serwisową popisał się Böhme. Przewaga wzrosła do 10 punktów i utrzymała się aż do końca seta, którego atakiem zakończył niezawodny Koumentakis. Niespodziewanie łatwo Cuprum Lubin zdobywa trzy punkty i zostawia dobre wrażenie przed następnym trudnym meczem w Bełchatowie.

 

Tym razem nasi kibice mogli cieszyć się z wyjazdowego zwycięstwa i w dobrych humorach wracać do Lubina. Część ekipy została także na meczu Orlen Ligi, aby pomóc zaprzyjaźnionemu klubowi kibica Chemika Police dopingować ich zespół, który jest niepokonany w tych rozgrywkach i wygrał 18. mecz z rzędu!

 

Espadon Szczecin – Cuprum Lubin 0:3 (19:25, 16:25, 15:25)

MVP: Rafael Koumentakis

Espadon Szczecin: Depowski (11), Perłowski (7), Miluszew (5), Zajder (4), Kluth (3), Ruciak (3), Wołosz (2), Kozłowski (1), Sladecek, Murek (libero)

Cuprum Lubin: Täht (18), Koumentakis (11), Kaczmarek (8), Gunia (7), Böhme (4), Łomacz (2), Malinowski, Gorzkiewicz, Rusek (libero)

Czas: 25+23+19 (67 minut)

Widzów: 1370.

 

13.02.2017


Pierwszy raz w Szczecinie

 

Po ciężkich, przegranych, ale widowiskowych meczach z Zaksą i Resovią ekipa trenera Cretu zmierzy się w Szczecinie z tamtejszym Espadonem. Gospodarze to beniaminek tego sezonu i jedna ze słabszych drużyn w lidze. Ma dokładnie trzy razy mniej punktów niż Cuprum i tylko 5 zwycięstw (w tym jedno walkowerem z Bełchatowem). Na uwagę zasługuje fakt, że szczecinianie wygrali we własnej hali cztery ostatnie mecze i są bardzo groźni na swoim terenie. Przekonała się o tym w poniedziałek ekipa Lotosu Trefla Gdańsk, która sensacyjnie przegrała w Szczecinie, a jej były zawodnik - wypożyczony do Espadonu - Bartłomiej Kluth ustanowił rekord PlusLigi zdobytych punktów (35 w ataku, 4 blokiem, 1 zagrywką). W 6. kolejce w Lubinie Miedziowi bez problemu pokonali Espadon w szybkim spotkaniu, zakończonym błędami sędziowskimi i ponownym odegraniem końcówki meczu. Całkiem inaczej było w pierwszym tegorocznym meczu na naszej hali. W rywalizacji o Puchar Polski lubinianie dali się sensacyjnie ograć zawodnikom gości, chociaż prowadziliśmy już 2-0 w setach. Była to duża niespodzianka i zawód dla kibiców.

 

Cuprum Lubin nie może już tracić punktów, ponieważ zbliża się koniec sezonu i zamierzony plan, aby walczyć o medale w tym roku - powoli się oddala. Jednak wszyscy zapowiadają wielką mobilizację i walkę do końca o upragniony cel. Mecz w Szczecinie będzie szansą na podbudowanie morale drużyny i umocnienie się w czole tabeli.

 

W Szczecinie nie może również zabraknąć naszego Klubu Kibica. Po raz pierwszy jedziemy na mecz ligowy rozgrywany w szczecińskiej Azoty Arenie. Liczymy na udany rewanż za porażkę w Pucharze Polski!

 

09.02.2017

Cuprum Lubin  1:1  ESPADON Szczecin
Cuprum Lubin  3:0  ESPADON Szczecin  MVP: Hain  2016/17 I r-z. 6. kolejka 29.10.2016
Cuprum Lubin  2:3  ESPADON Szczecin  MVP: -  2016/17 Puchar Polski 04.01.2017

Pierwsza przegrana w Rzeszowie

 

Na bardzo wysokim poziomie był mecz naszego zespołu z wicemistrzem Polski. Rzeszowianom w końcu udało się zrewanżować lubinianom za kilka porażek z rzędu w lidze. Mecz był zacięty już od samego początku. Faworyzowani gospodarze nie mogli sobie poradzić z dobrze grającym rywalem. Po początkowym remisie na prowadzenie wysuwa się Cuprum, po ataku Kaczmarka i asie serwisowym Łomacza. Dwupunktowa przewaga zostaje jednak roztrwoniona i na prowadzenie wychodzi Resovia. Po ataku Michalskiego znowu udaje się dogonić gospodarzy i gra toczy się punkt za punkt. Set kończy się zwycięstwem Asseco po walce na przewagi. Punkt uzyskany przez Gunię otworzył drugiego seta. Było to tylko chwilowe prowadzenie, bo gospodarze zaczynają zdobywać punkt za punktem. Ataki Kaczmarka i Malinowskiego dają efekty, ale gospodarze też nie próżnują. Przewaga Resovii ciągle się zwiększa, wynosi aż 8 punktów i już wiadomo że Miedziowi nie dogonią rywali. Po przerwie rzeszowscy kibice już byli pewni, że ich drużyna zakończy szybko mecz w trzecim secie. Miedziowi jednak zaskoczyli wszystkich. Punkty zdobywa Koumentakis, a po błędach gospodarzy ekipa trenera Cretu zaczyna prowadzić. Niesamowitym wyczynem popisuje się Kaczmarek, który po pięciu kolejnych asach serwisowych podwyższa znacznie prowadzenie swojego zespołu. Widać zdenerwowanie rywali, trener dokonuje kilku zmian, które jednak nie przynoszą efektu. Miedziowi wygrywają aż dziesięcioma punktami. Idą za ciosem także od początku następnej partii. Dwa punkty Gunii dają prowadzenie przyjezdnym. Asseco doprowadza do remisu, ale już po chwili lubinianie nie zwalniają tempa i znowu odskakują. Skuteczne ataki Tähta i błędy gospodarzy dają prowadzenie czterema oczkami. Gospodarzom znowu udaje się dogonić rywali w połowie seta. Nie na długo jednak rzeszowianie mają nadzieję na zakończenie tego spotkania. Kolejne punkty Koumentakisa i Kaczmarka dają pewne zwycięstwo w tym secie Miedziowym i doprowadzają do tie-breaka. Rywalizacja nadal utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Żadna z drużyn nie zamierza odpuścić. Znowu lepiej zaczynają lubinianie. Täht daje nam prowadzenie, ale gospodarze wyrównują. Kilka minut trwa wyrównana gra punkt za punkt. Koumentakis, Kaczmarek i Michalski uzyskują kolejne punkty i jednopunktowe prowadzenie dla drużyny. Wydaje się, że lubinianie są w stanie wygrać to spotkanie i sprawić niespodziankę. Niestety gospodarze do końca ambitnie walczą w swojej hali i ostatecznie to Resovia wygrywa całe spotkanie. 

 

Dziękujemy drużynie za wspaniałe widowisko! Było blisko zwycięstwa, ale urwanie punktu wicemistrzowi na ich terenie - po zaciętym meczu - także zasługuje na uznanie! Dziękujemy naszym kibicom, którzy wybrali się w daleką podróż za swoją drużyną i poświęcili czas, aby w Rzeszowie kibicować Cuprum!

 

Asseco Resovia Rzeszów – Cuprum Lubin 3:2 (26:24, 25:16, 16:25, 17:15)

MVP: Marcin Możdżonek

Asseco Resovia Rzeszów: Schmitt (24), Perrin (16), Możdżonek (15), Rossard (11), Dryja (8), Tichacek (1), Drzyzga (1), Nowakowski, Lemański, Ivovic, Schoeps, Winters, Wojtaszek (libero)

Cuprum Lubin: Kaczmarek (26), Täht (21), Koumentakis (14), Gunia (10), Michalski (5), Malinowski (1), Pupart (1), Łomacz (1), Gorzkiewicz, Rusek (libero)

Czas: 28+23+22+26+22 (121 minut)

Widzów: 4070.

 

06.02.2017


Patent na Resovię

 

Po tygodniowej przerwie siatkarze Cuprum Lubin wracają na boisko. Kolejny mecz wyjazdowy, tym razem w Rzeszowie. Drużyna Resovii jest wszystkim bardzo dobrze znana. To wielokrotny Mistrz Polski oraz zdobywca Pucharu i Superpucharu Polski. W poprzednim sezonie zdobyła wicemistrzostwo kraju po play-offach z Zaksą, niespodziewanie przegrywając wszystkie trzy mecze nie zdobywając nawet seta. W obecnym sezonie Resovia jest cały czas  w czołówce tabeli. Utrzymuje się na drugim miejscu, co daje jej szansę na powalczenie o złoty medal także w tym roku. Lubiński zespół ma patent na wygrywanie z tą drużyną. Tylko w debiucie w PlusLidze rzeszowianie okazali się lepsi, a już kolejne mecze z Cuprum przegrywali. W 5. kolejce tego sezonu Asseco sensacyjnie przegrało w Lubinie tracąc miano drużyny niepokonanej w lidze. Rzeszowianie na pewno liczą na udany rewanż na swoim terenie. Tym bardziej, że w środę przegrali u siebie mecz w Lidze Mistrzów z włoskim zespołem Cucine Lube Civitanova i na pewno będę chcieli lepiej zaprezentować się przed własną publicznością. W ekipie trenera Andrzeja Kowala zobaczymy byłego środkowego Cuprum Lubin - Marcina Możdżonka, który przed tym sezonem zmienił barwy klubowe.

 

W daleką podróż do Rzeszowa wybiera się także nasz Klub Kibica. W Rzeszowie Miedziowi jeszcze nie przegrali meczu, więc jest okazja na udany powrót zespołu oraz naszych kibiców, którzy tradycyjnie są zawsze tam gdzie ich drużyna!

 

03.02.2017

Cuprum Lubin  4:1  Asseco Resovia Rzeszów
Cuprum Lubin  1:3  Asseco Resovia Rzeszów  MVP: Buszek  2014/15 I r-z. 1. kolejka 06.10.2014
Asseco Resovia Rzeszów  2:3  Cuprum Lubin  MVP: Romać  2014/15 II r-z. 14. kolejka 07.12.2014
Asseco Resovia Rzeszów  2:3  Cuprum Lubin  MVP: Böhme  2015/16 I r-z. 7. kolejka 29.11.2015
Cuprum Lubin  3:0  Asseco Resovia Rzeszów  MVP: Täht  2015/16 II r-z. 20. kolejka 27.02.2015
Cuprum Lubin  3:0  Asseco Resovia Rzeszów  MVP: Kaczmarek  2016/17 I r-z. 5. kolejka 26.10.2016

Tylko 1 punkt z Będzinem

 

Po stojącym na wysokim poziomie meczu w Lubinie z ZAKSĄ wydawało się, że sportową złość zawodnicy Cuprum rozładują na boisku w Sosnowcu i gładko pokonają gospodarzy. Niestety zgodnie z tradycją mecz z Będzinem okazał się bardzo trudny i znowu zakończony tie-breakiem. Zaczęło się od prowadzenia gospodarzy pięcioma punktami. Zdenerwowany trener Cretu poprosił o czas dla swojej ekipy. Kilka punktów odrobili Täht i wprowadzony Gorzkiewicz, ale gospodarze także nie próżnowali. Dopiero w końcówce dzięki zagrywce Malinowskiego przewaga zmniejszyła się do jednego punktu, ale będzinianie nie odpuścili i wygrali pierwszego seta. Także lepiej zaczęli drugiego seta. Po chwilowym remisie gospodarze wysunęli się na czteropunktowe prowadzenie. Ataki Kaczmarka i bloki Guni doprowadziły znowu do wyrównania, a dzięki Pupartowi udało się Miedziowym wygrać drugą partię meczu. Po dziesięciominutowej przerwie do ataków ruszyli zawodnicy Cuprum. Punktowali Täht oraz Hain. Jednopunktowa przewaga gości utrzymała się tylko przez chwilę, bo będzinianie powrócili do dobrej gry i odskoczyli na 4 punkty. Miedziowi nie dogonili rywali i przegrali trzeciego seta. W kolejnym dominowali od początku lubinianie. Z dobrej strony pokazał się Gunia. Kiedy wydawało się, że bez problemów utrzymają przewagę, będzinianie doprowadzili w końcówce seta do remisu. Piłkę setową dał jednak gościom Täht i lubinianie uzyskują remis w meczu. Tie-break zaczął się od prowadzenia Cuprum, ale potem było już tylko gorzej. Nie pomogła nawet przerwa i motywacja trenera Cretu. Gospodarze coraz bardziej uciekali Miedziowym. Poświęcenie Kaczmarka trochę zbliżyło gości do rywala, ale przewaga okazała się zbyt duża i ostatecznie to gospodarze cieszyli się ze zwycięstwa w meczu i dwóch punktów.

 

Gospodarze wykorzystali atut własnego boiska i wygrali pierwszy mecz w tym roku. Szkoda, że dobry wynik uzyskali akurat w meczu z Miedziowymi. W Sosnowcu byli także nasi kibice, którym dziękujemy za doping i wiarę w zwycięstwo do samego końca. Teraz przed Cuprum jeszcze trzy mecze wyjazdowe pod rząd, więc na pewno ciężko będzie o punkty na boiskach rywali.

 

MKS Będzin – Cuprum Lubin 3:2 (25:23, 20:25, 25:23, 23:25, 15:11)

MVP:  Krzysztof Rejno

MKS Będzin: Araujo (25), Waliński (14), Rejno (13), Peszko (11), Ratajczak (10), Jordanow (6), Seif (5), Kozub (1), Piotrowski, Stysiał (libero), Potera (libero)

Cuprum Lubin: Kaczmarek (29), Täht (20), Hain (12), Gunia (8), Pupart (6), Gorzkiewicz (3), Koumentakis (2), Böhme (1), Malinowski (1), Łomacz, Rusek (libero)

Czas: 25+26+28+32+21 (132 minuty)

Widzów: 1000.

 

28.01.2017


Pewne 3 punkty?

 

Po 19. kolejce czas na... 18. kolejkę. Cuprum Lubin wyjeżdża do Sosnowca, aby rozegrać spotkanie z MKS Będzin. Z drużyną z Będzina spotykaliśmy się wielokrotnie na zapleczu PlusLigi oraz razem w sezonie 2014/2015 awansowaliśmy do najwyższych rozgrywek. Gorzej radzą sobie będzinianie, którzy co roku są jedną ze słabszych ekip w lidze. Aż pięciokrotnie przegrywali z Miedziowymi i nigdy w meczach PlusLigi nie pokonali lubinian. Październikowy mecz w Lubinie, który był pierwszym meczem w tym sezonie dla gospodarzy, zakończył się zdecydowanym zwycięstwem Cuprum. Zawsze mecze z Będzinem dostarczały kibicom wiele nerwów, bo jest to drużyna nieobliczalna i stać ją na niespodzianki (wygrana z Jastrzębskim Węglem na wyjeździe). W tym sezonie wygrali tylko 6 spotkań, ale też sześć kończyło się walką o punkty w tie-breakach, co też świadczy o ambicjach tego zespołu.

 

Pomimo przegrania meczu z ZAKSĄ, Cuprum Lubin nadal utrzymuje wysoką formę i ma szansę to potwierdzić w piątkowym meczu z Będzinem. Na to spotkanie wybiera się także Klub Kibica, aby na miejscu pomóc naszej drużynie!

 

26.01.2017

Cuprum Lubin  5:0  MKS Będzin
MKS Banimex Będzin  1:3  Cuprum Lubin  MVP: Łomacz  2014/15 I r-z. 12. kolejka 18.10.2014
Cuprum Lubin  3:2  MKS Banimex Będzin  MVP: Romać  2014/15 II r-z. 15. kolejka 14.02.2015
MKS Będzin  1:3  Cuprum Lubin  MVP: Możdżonek  2015/16 I r-z. 4. kolejka 14.11.2015
Cuprum Lubin  3:2  MKS Będzin  MVP: Łomacz  2015/16 II r-z. 17. kolejka 13.02.2016
Cuprum Lubin  3:0  MKS Będzin  MVP: Täht  2016/17 I r-z. 3. kolejka 15.10.2016

Waleczne Cuprum!

 

Na zakończenie 19. kolejki PlusLigi Cuprum Lubin podejmowało we własnej hali Mistrza Polski - ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Faworyt spotkania był tylko jeden i pomimo maratonu meczów rozgrywanych ostatnio przez ZAKSĘ - mistrzowie nie zawiedli swoich kibiców. Zaczęło się dobrze dla gospodarzy, bo prowadzeniem dwoma punktami. Rywale doprowadzili do remisu, ale uaktywnili się Estończycy Täht z Pupartem i znowu lubinianie wysunęli się na prowadzenie. Zaskoczyło to ekipę z Kędzierzyna, trener De Giorgi poprosił o czas dla swojej drużyny. Niestety motywacja trenera podziałała i zaczęła się seria punktów dla gości. Żeby wybić z rytmu kędzierzynian tym razem o przerwę poprosił trener Cretu. Nie dało to zbyt dużego efektu, bo pomimo ataków Kaczmarka rywale coraz bardziej powiększali swoją przewagę i wygrali pierwszego seta. Kiedy wydawało się, że Miedziowi będą załamani sytuacją z pierwszej części gry, niespodziewanie ruszyli jednak do ataku. Prowadzili już 5-0, a potem nawet siedmioma punktami. Przerwa na żądanie gości nie wybiła z rytmu Miedziowych. Pewna gra Kaczmarka i Puparta dawała nadzieję na wygranie tego seta. ZAKSA nie zdołała dogonić gospodarzy i tym razem to lubińscy kibice cieszyli się ze zwycięstwa. Ambitna postawa gospodarzy zaskoczyła rywali, więc trzecią partię goście zaczęli od razu od prowadzenia czterema punktami. O czas poprosił trener Cretu i przyniosło to pożądany efekt w postaci remisu. Skuteczne ataki Böhme i Haina dawały kolejne punkty, ale ZAKSA cały czas prowadziła 1-2 punktami. Dopiero w końcówce gospodarze dogonili rywali, głównie dzięki Kaczmarkowi. Niestety nie udało się nam utrzymać remisu i wyjść na prowadzenie. Trzeci set należał do mistrzów. Lubinianie nie poddawali się na boisku i nadal skutecznie atakowali. Czwarty set był wyrównany od początku, a w połowie udało się Miedziowym wyjść na prowadzenie jednym punktem. Wtedy trener De Giorgi poprosił o przerwę. Dało to efekt w postaci lepszej gry gości. Coraz bardziej powiększali swoją przewagę, a zrezygnowani lubinianie nie podjęli już szansy na uzyskanie dobrego wyniku w tym spotkaniu.

 

Mecz był bardzo dobrym widowiskiem. Skazani na "pożarcie" gospodarze ambitnie przeciwstawili się faworytowi. Mecz nie był jednostronny, był pełen emocji, zwrotów akcji i długich wymian. Zwycięzcą rywalizacji do końca mogła być każda drużyna, co jeszcze bardziej trzymało kibiców w napięciu. Dziękujemy drużynie za walkę oraz kibicom za doping!

 

Cuprum Lubin – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (17:25, 25:19, 23:25, 19:25)

MVP: Sam Deroo

Cuprum Lubin: Kaczmarek (15), Täht (12), Böhme (11), Pupart (10), Hain (4), Gunia (2), Koumentakis (1), Łomacz, Malinowski, Gorzkiewicz, Rusek (libero) 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Deroo (27), Konarski (18), Bieniek (9), Tillie (7), Wiśniewski (6), Toniutti (3), Witczak (1), Czarnowski (1),  Pająk, Banach (libero), Zatorski (libero)

Czas: 24+27+31+26 (108 minut)

Widzów: 2745.

 

25.01.2017


Mistrz Polski w Lubinie

 

We wtorek czeka nas - mamy nadzieję - wielkie widowisko. Do Lubina przyjeżdża jeden z najlepszych klubów siatkarskich naszego kraju (6x Mistrz Polski, 6x Puchar Polski). Aktualny Mistrz Polski i zdobywca Pucharu Polski to wtorkowy rywal naszej drużyny. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle to także uczestnik rozgrywek międzynarodowych. W tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów prowadzi w grupie A z kompletem trzech zwycięstw. Także w tym sezonie PlusLigi kędzierzynianie są faworytem wygrania całego sezonu i prawie cały czas liderują w tabeli. W grudniu włoski trener Ferdinando De Giorgi został wybrany na nowego trenera reprezentacji Polski i przejmie swoje nowe obowiązki w maju, po zakończeniu sezonu PlusLigi. W historii spotkań z Cuprum Lubin ekipa De Giorgi spisuje się również bardzo dobrze. W pierwszym sezonie Miedziowych w PlusLidze (2014/2015) udało nam się dwukrotnie pokonać rywali, co było dużą sensacją jak na beniaminka ligi. Potem spotkaliśmy się jeszcze w play-offach i od tego czasu ZAKSA wygrywa wszystkie mecze z naszą drużyną. W 4. kolejce tego sezonu Cuprum przegrało na wyjeździe 0-3, ale ambitnie walczyło przez dwa sety i dopiero w trzecim oddało zdecydowanie mecz rywalom.

 

Zapraszamy wszystkich kibiców na lubińską halę. Będzie okazja zobaczyć w akcji najlepszych siatkarzy oraz ocenić pracę przyszłego trenera reprezentacji narodowej. Oczywiście priorytetem jest doping dla naszej drużyny, która po serii czterech zwycięstw ma szansę na sprawienie niespodzianki przed własną publicznością!

 

23.01.2017

Cuprum Lubin  2:5  ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle  2:3  Cuprum Lubin  MVP: Borovnjak  2014/15 I r-z. 3. kolejka 15.10.2014
Cuprum Lubin  3:0  ZAKSA Kędzierzyn-Koźle  MVP: Romać  2014/15 II r-z. 16. kolejka 20.12.2014
Cuprum Lubin  1:3  ZAKSA Kędzierzyn-Koźle  MVP: Kooy  2014/15 III r. play-off 20.03.2015
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle  3:0  Cuprum Lubin  MVP: Zatorski  2014/15 III r. play-off 01.04.2015
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle  3:0  Cuprum Lubin  MVP: Deroo  2015/16 I r-z. 12. kolejka 13.01.2016
 Cuprum Lubin  0:3  ZAKSA Kędzierzyn-Koźle  MVP: Buszek  2015/16 II r-z. 12. kolejka 05.04.2016
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle  3:0  Cuprum Lubin  MVP: Bieniek  2016/17 I r-z. 4. kolejka 22.10.2016

Pewne trzy punkty w Warszawie

 

Cuprum Lubin było faworytem spotkania w stolicy, ale chyba nikt się nie spodziewał, że tak szybko i pewnie lubinianie pokonają gospodarzy. Trzypunktowe prowadzenie ekipy trenera Bednaruka od początku meczu wskazywało, że będzie to ciekawy i emocjonujący mecz. Jednak po bloku Haina doprowadzamy do remisu, a potem już następuje popis gry w wykonaniu naszej drużyny. Böhme i Kaczmarek popisują się udanymi zagrywkami i przewaga gości się powiększa. Widać zdenerwowanie po stronie AZS oraz błędy własne, co jeszcze bardziej wpływa na wynik seta i dużą różnicę w punktach. Zdecydowanie Miedziowi wygrywają. Drugą partię także lepiej zaczynają gospodarze prowadząc trzema punktami. Po akcjach Kaczmarka i asie serwisowym Tähta Cuprum znowu dogania rywali. Toczy się walka punkt za punkt. Po ataku Haina lubinianie wysuwają się na niewielkie prowadzenie. Kolejne udane akcje Böhme, Kaczmarka i Tähta pozwalają na utrzymanie przewagi do końca seta. Po wyrównanym początku w trzeciej partii meczu lepsi okazują się Miedziowi. Siatkarze ze stolicy okazują się bezradni we własnej hali. Po przerwie na prośbę trenera Bednaruka, gospodarze jeszcze próbują dogonić lubinian. Nadrabiają kilka punktów, ale nie do zatrzymania są w tym meczu Kaczmarek, Täht i Böhme. W końcówce spotkania punktuje jeszcze dwukrotnie Hain, a cały mecz kończy asem serwisowym Łomacz. Trzecie zwycięstwo bez straty seta i czwarte pod rząd daje Cuprum chwilowy awans na czwarte miejsce w tabeli. Jak długo będziemy w strefie medalowej zależy od wyników naszych głównych rywali - Jastrzębskiego Węgla i Indykpolu Olsztyn.

 

Do udanych ten wyjazd mogą zaliczyć także kibice z naszego Klubu Kibica, którzy pojechali - a niektórzy polecieli - do Warszawy, aby jak zawsze być tam gdzie gra Cuprum Lubin. Cieszymy się, że był to kolejny fantastyczny wyjazd zakończony zwycięstwem naszej drużyny!

 

ONICO AZS Politechnika Warszawska - Cuprum Lubin 0:3 (15:25, 21:25, 19:25)

MVP: Grzegorz Łomacz

ONICO AZS Politechnika Warszawska: Filip (13), Łapszyński (8), Kwolek (8), Kowalczyk (6), Wrona (4), Mikołajczak (1), Firlej, Zagumny, Samica, Halaba, Smoliński, Olenderek (libero), Gruszczyński (libero)

Cuprum Lubin: Kaczmarek (15), Täht (13), Hain (10), Böhme (9), Pupart (9), Łomacz (2), Gorzkiewicz, Rusek (libero) 

Czas: 22+27+26 (75 minut)

Widzów: 1500.

 

19.01.2017


STRONY:  1   2   3   4   5   6